Nowa trasa miałaby domknąć pierścień drogowy wokół miasta, czyli połączyć węzeł Lublin Węglin z węzłem Lublin Felin. Zaczynałaby się w Konopnicy, dalej przechodziłaby za lasem Stary Gaj, następnie obok Zalewu Zemborzyckiego w miejscu ul. Żeglarskiej i jej przedłużeniem, potem przecinałaby ul. Abramowicką i dochodziła do węzła Felin. O zamiarach wytyczenia drogi pisaliśmy już w czerwcu 2013 r., ale protesty pojawiły się dopiero teraz, gdy planiści z Ratusza wrysowują trasę w dokument, który uchwalić ma Rada Miasta.
Przeciw wyznaczeniu drogi protestują między innymi właściciele nieruchomości, obok których miałaby biec nowa trasa. Chodzi między innymi o bloki powstające coraz bliżej Zalewu Zemborzyckiego. Ale nie tylko, bo alarm podnoszą również ci, którzy cenią sobie spacery po lesie i wypoczynek nad wodą.
Protestującym przyznała wczoraj rację Rada Kultury Przestrzeni będąca ciałem doradczym prezydenta. Namawia go, by zrezygnował z tej drogi. Dlaczego? Choćby dlatego, że trasa może z powrotem ściągnąć do miasta tranzytowy ruch ciężarówek jadących z kierunku Rzeszowa w stronę Zamościa i na odwrót.
– Będzie to więc trasa tranzytowa, a nie lokalna. A tak naprawdę najgorsza możliwa mieszanka drogi tranzytowej z lokalną, będąca w praktyce gwarancją korków – ostrzega prezydenta Jan Kamiński, przewodniczący Rady Kultury Przestrzeni. I wylicza, że niektórym kierowcom nowa droga, faktycznie, mogłaby skrócić przejazd o około trzy do czterech minut. Ale jego zdaniem takie oszczędności nie uzasadniają budowy drogi za 600 mln zł.
Przeciwnicy drogi wskazują, że miałaby ona się wedrzeć w wypoczynkowy teren służący całemu miastu, burząc przy okazji spokój mieszkańcom Wrotkowa. Ucierpieć miałby też sam las, w którym mogłoby się zrobić tak głośno, jak w Ogrodzie Saskim. A dzikim zwierzętom, w tym sarnom, mogłoby grozić wymarcie. – Planowana droga odetnie je od wolnej przestrzeni i zamknie w getcie lasu – przestrzega Kamiński.
Ale Ratusz broni tej drogi. – To nie jest południowa obwodnica, ale droga mająca połączyć dzielnice oraz odciążyć al. Kraśnicką i ul. Jana Pawła II – mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina. – Uważamy, że to rozsądne rozwiązanie, poza tym droga jest wytyczona w wojewódzkim planie zagospodarowania przestrzennego. Powielamy to, co wskazało województwo.
Inne światło rzuca na to samorząd województwa. – Rzeczywiście, droga jest wpisana do wojewódzkiego planu przestrzennego, ale trafiła do niego na wniosek władz miasta. Nie ma możliwości, by do planu trafiło coś, co nie jest uzgodnione z gminą – mówi Beata Górka, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. – Wniosek skierował do nas w 2013 r. zastępca prezydenta, Stanisław Kalinowski. Tłumaczył, że poprawiłoby to dostępność tych terenów.
Rada Kultury Przestrzeni apeluje, by droga, jeżeli w ogóle ma powstać, to poza granicami Lublina, z drugiej strony Zalewu Zemborzyckiego. Na to nie zgadza się Ratusz. – Byłoby to niepotrzebne wydłużenie drogi, które ma umożliwić szybkie połączenie dzielnic – wyjaśnia Krzyżanowska.
Dokument wskazujący przebieg nowej drogi ma być przekazany Radzie Miasta do uchwalenia w przyszłym roku.
Nowa trasa miałaby domknąć pierścień drogowy wokół miasta, czyli połączyć węzeł Lublin Węglin z węzłem Lublin Felin. Zaczynałaby się w Konopnicy, dalej przechodziłaby za lasem Stary Gaj, następnie obok Zalewu Zemborzyckiego w miejscu ul. Żeglarskiej i jej przedłużeniem, potem przecinałaby ul. Abramowicką i dochodziła do węzła Felin. O zamiarach wytyczenia drogi pisaliśmy już w czerwcu 2013 r., ale protesty pojawiły się dopiero teraz, gdy planiści z Ratusza wrysowują trasę w dokument, który uchwalić ma Rada Miasta.
Przeciw wyznaczeniu drogi protestują między innymi właściciele nieruchomości, obok których miałaby biec nowa trasa. Chodzi między innymi o bloki powstające coraz bliżej Zalewu Zemborzyckiego. Ale nie tylko, bo alarm podnoszą również ci, którzy cenią sobie spacery po lesie i wypoczynek nad wodą.
Nowa trasa miałaby domknąć pierścień drogowy wokół miasta, czyli połączyć węzeł Lublin Węglin z węzłem Lublin Felin. Zaczynałaby się w Konopnicy, dalej przechodziłaby za lasem Stary Gaj, następnie obok Zalewu Zemborzyckiego w miejscu ul. Żeglarskiej i jej przedłużeniem, potem przecinałaby ul. Abramowicką i dochodziła do węzła Felin. O zamiarach wytyczenia drogi pisaliśmy już w czerwcu 2013 r., ale protesty pojawiły się dopiero teraz, gdy planiści z Ratusza wrysowują trasę w dokument, który uchwalić ma Rada Miasta.
Przeciw wyznaczeniu drogi protestują między innymi właściciele nieruchomości, obok których miałaby biec nowa trasa. Chodzi między innymi o bloki powstające coraz bliżej Zalewu Zemborzyckiego. Ale nie tylko, bo alarm podnoszą również ci, którzy cenią sobie spacery po lesie i wypoczynek nad wodą.
Nowa trasa miałaby domknąć pierścień drogowy wokół miasta, czyli połączyć węzeł Lublin Węglin z węzłem Lublin Felin. Zaczynałaby się w Konopnicy, dalej przechodziłaby za lasem Stary Gaj, następnie obok Zalewu Zemborzyckiego w miejscu ul. Żeglarskiej i jej przedłużeniem, potem przecinałaby ul. Abramowicką i dochodziła do węzła Felin. O zamiarach wytyczenia drogi pisaliśmy już w czerwcu 2013 r., ale protesty pojawiły się dopiero teraz, gdy planiści z Ratusza wrysowują trasę w dokument, który uchwalić ma Rada Miasta.
Przeciw wyznaczeniu drogi protestują między innymi właściciele nieruchomości, obok których miałaby biec nowa trasa. Chodzi między innymi o bloki powstające coraz bliżej Zalewu Zemborzyckiego. Ale nie tylko, bo alarm podnoszą również ci, którzy cenią sobie spacery po lesie i wypoczynek nad wodą.
Nowa trasa miałaby domknąć pierścień drogowy wokół miasta, czyli połączyć węzeł Lublin Węglin z węzłem Lublin Felin. Zaczynałaby się w Konopnicy, dalej przechodziłaby za lasem Stary Gaj, następnie obok Zalewu Zemborzyckiego w miejscu ul. Żeglarskiej i jej przedłużeniem, potem przecinałaby ul. Abramowicką i dochodziła do węzła Felin. O zamiarach wytyczenia drogi pisaliśmy już w czerwcu 2013 r., ale protesty pojawiły się dopiero teraz, gdy planiści z Ratusza wrysowują trasę w dokument, który uchwalić ma Rada Miasta.
Przeciw wyznaczeniu drogi protestują między innymi właściciele nieruchomości, obok których miałaby biec nowa trasa. Chodzi między innymi o bloki powstające coraz bliżej Zalewu Zemborzyckiego. Ale nie tylko, bo alarm podnoszą również ci, którzy cenią sobie spacery po lesie i wypoczynek nad wodą.
Nowa trasa miałaby domknąć pierścień drogowy wokół miasta, czyli połączyć węzeł Lublin Węglin z węzłem Lublin Felin. Zaczynałaby się w Konopnicy, dalej przechodziłaby za lasem Stary Gaj, następnie obok Zalewu Zemborzyckiego w miejscu ul. Żeglarskiej i jej przedłużeniem, potem przecinałaby ul. Abramowicką i dochodziła do węzła Felin. O zamiarach wytyczenia drogi pisaliśmy już w czerwcu 2013 r., ale protesty pojawiły się dopiero teraz, gdy planiści z Ratusza wrysowują trasę w dokument, który uchwalić ma Rada Miasta.
Przeciw wyznaczeniu drogi protestują między innymi właściciele nieruchomości, obok których miałaby biec nowa trasa. Chodzi między innymi o bloki powstające coraz bliżej Zalewu Zemborzyckiego. Ale nie tylko, bo alarm podnoszą również ci, którzy cenią sobie spacery po lesie i wypoczynek nad wodą.
Nowa trasa miałaby domknąć pierścień drogowy wokół miasta, czyli połączyć węzeł Lublin Węglin z węzłem Lublin Felin. Zaczynałaby się w Konopnicy, dalej przechodziłaby za lasem Stary Gaj, następnie obok Zalewu Zemborzyckiego w miejscu ul. Żeglarskiej i jej przedłużeniem, potem przecinałaby ul. Abramowicką i dochodziła do węzła Felin. O zamiarach wytyczenia drogi pisaliśmy już w czerwcu 2013 r., ale protesty pojawiły się dopiero teraz, gdy planiści z Ratusza wrysowują trasę w dokument, który uchwalić ma Rada Miasta.
Przeciw wyznaczeniu drogi protestują między innymi właściciele nieruchomości, obok których miałaby biec nowa trasa. Chodzi między innymi o bloki powstające coraz bliżej Zalewu Zemborzyckiego. Ale nie tylko, bo alarm podnoszą również ci, którzy cenią sobie spacery po lesie i wypoczynek nad wodą.














Komentarze