Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Przetarg na śmigłowce dla armii bliski finału. Świdnik liczy na wygraną

Już tylko tygodnie dzielą nas od rozstrzygnięcia największego w historii przetargu na dostawę 70 śmigłowców dla polskiej armii. Jedną z trzech firm ubiegających się o to zamówienie jest PZL Świdnik – firma oferuje maszynę AW149.
Przetarg na śmigłowce dla armii bliski finału. Świdnik liczy na wygraną
W minionym tygodniu członkowie Lubelskiego Zespołu Parlamentarnego spotkali się z Czesławem Mroczkiem, wiceministrem w resorcie obrony. – Chcieliśmy się dowiedzieć, na jakim etapie jest przetarg. Minister poinformował nas, że propozycje umów offsetowych pomyślnie przeszły audyt Ministerstwa Gospodarki. Przez najbliższe dwa tygodnie będą analizowane oferty przetargowe. Potem nastąpi faza testów praktycznych – mówi Genowefa Tokarska (PSL), przewodnicząca zespołu.

W Świdniku są już gotowi na testy, chociaż ze względu na poufny charakter procedur przetargowych firma nie zdradza dokładnych informacji na ten temat.

– Szczegółowe warunki testów zostaną dopiero uzgodnione z Inspektoratem Uzbrojenia – mówi Krzysztof Krystkowski, prezes PZL-Świdnik. – Mogę zapewnić, że gdy tylko zostaniemy wezwani do wzięcia udziału w testach, dostarczymy śmigłowiec zgodny z wymaganiami MON.

Lubelscy parlamentarzyści w rozmowie z ministrem przedstawili argumenty przemawiające za PZL Świdnik – chodzi m.in. o najlepsze zaplecze techniczne, wysoko wykwalifikowaną kadrę, ośrodek badawczo-rozwojowy. – Minister nawet na milimetr nie dał znać, która z trzech maszyn ma obecnie największe szanse. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać – dodaje posłanka Tokarska.

O zamówienie warte 3 miliardy euro stara się też amerykański Sikorsky i należące do niego PZL Mielec – oferują śmigłowiec S-70i Black Hawk. Swoją maszynę – EC725 Caracal – proponuje również konsorcjum Airbus Helicopters.

Według przedstawicieli świdnickiej fabryki, za wyborem AW149 przemawia szereg argumentów. W tym korzyści ekonomiczne dla kraju i regionu – podatki, nowe miejsca pracy, rozwój nowoczesnych technologii.

– Tu naprawdę kładziemy konkurencję na łopatki – przekonuje Krystkowski. – Zgodnie z szacunkami UMCS, wybór AW149 może przyczynić się do utworzenia nawet 5900 miejsc pracy w całym regionie.

Propozycja PZL Świdnik i włosko-brytyjskiej AgustyWestland, czyli AW149, to bez wątpienia najnowsza maszyna wśród trójki starającej się o zamówienie MON. – Dzięki temu ma ogromne możliwości dalszego rozwoju i produkcji przez co najmniej kolejnych 30 lat – dodaje Krystkowski. – AW149 będzie następcą Black Hawków i EC725, mogącym zapewnić polskiej armii zupełnie nową jakość, zarówno pod względem bezpieczeństwa, jak i komfortu żołnierzy.

Prezes zwraca również uwagę, że to dzięki PZL-Świdnik Polska zalicza się do elitarnego grona pięciu europejskich krajów, które potrafią zaprojektować, przebadać i wyprodukować śmigłowce od podstaw, a później je rozwijać i modyfikować. Jeśli w przetargu wygra AW149, wówczas ta pozycja tylko się wzmocni.

– W tym przetargu nie walczymy tylko o pieniądze, ale o strategiczną pozycję PZL-Świdnik w grupie AgustaWestland i na świecie oraz pozycję Polski na globalnym rynku śmigłowcowym. To doskonale pokazuje, że PZL-Świdnik musi ten przetarg wygrać – kwituje Krystkowski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama