Dokładna data powstania dworku, w którym w ostatnich dekadach mieściła się m.in. poczta i telekomunikacja, nie jest znana. Poprzedni właściciel działki przy ul. ks. Izabelli, TPSA (Orange), w dokumentach przetargowych, datował budynek na 1870 rok. Niewykluczone jednak, że obiekt jest jeszcze starszy. Wojewódzki Konserwator Zabytków posiada mapy z 1770 i 1839 roku, na których dworek jest zaznaczony.
Wyrok na zabytek już zapadł. Jego nowy właściciel w 2015 r. wszedł w posiadanie prawomocnego pozwolenia na jego rozbiórkę.
– LWKZ wydał postanowienie uzgadniające roboty budowlane mające polegać na rozbiórce budynku „dawnego dworu” – przyznaje Dariusz Kopciowski, Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków. – Przedłożona dokumentacja rozbiórkowa podkreślała fakt prowadzenia w latach 60 XX. w. wieloletnich przebudów związanych z adaptacją budynku na siedzibę poczty i telekomunikacji. Wskazywała, że budynek zatracił swój historyczny charakter, a zawartość oryginalnej tkanki plasuje się w granicach 30 proc. – tłumaczy. kolejny argument inwestora mówił os fatalnym stanie technicznym obiektu, który groził katastrofą budowlaną.
Mimo tych uzgodnień, konserwator odwołał się od ustaleń planistycznych, przypominając o tym, że budynek został włączony do gminnej ewidencji zabytków i podlega ochronie prawnej. Dla władz powiatu nie miało to jednak większego znaczenia. Zatwierdzenie dokumentacji przez LWKZ kierowany wówczas przez Halinę Landecką potraktowano jednoznacznie – jako zielone światło dla rozbiórki. Dwa lata temu puławskie Starostwo Powiatowe taką zgodę inwestorowi wydało.
Stało się tak, mimo że w 2014 r. na pierwsze pismo od władz powiatu puławskiego z prośbą o zatwierdzenie uzgodnień rozbiórkowych, konserwator odpowiedział negatywnie. Nakazał dodatkowe badania stanu technicznego obiektu, poinformował starostę o mapach z XVIII i XIX wieku, ochronie bryły budynku, elewacji i detali architektonicznych itd.
Inwestor, który kupił dworek od TP SA zaskarżył jednak to postanowienie do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a resort kierowany przez Małgorzatę Omilanowską (w rządzie Ewy Kopacz), postanowienie lubelskiego konserwatora w całości uchylił.
Według MKiDN, były błędy formalne z prowadzeniu ewidencji zabytków przez miasto. Chodziło o to, że tej ewidencji praktycznie nie prowadzono – o jej istnieniu mówiła jedynie uchwała rady miasta. To według ministra oznacza, że ewidencja nie obowiązuje.
W maju 2015 r. starosta ponownie złożył wniosek do LKWZ dołączając do niego projekt rozbiórki dworku, a konserwator ponownie odmówił. Miesiąc później prezydent Puław, Janusz Grobel, zarządził powołanie Gminnej Ewidencji Zabytków Miasta Puławy. To jednak na niewiele się zdało, bo w listopadzie starosta kolejny raz zawnioskował o rozbiórkę zabytku do konserwatora, a LKWZ tym razem na usunięcie jednego z najstarszych budynków w mieście, pozwolił.
Dokładna data powstania dworku, w którym w ostatnich dekadach mieściła się m.in. poczta i telekomunikacja, nie jest znana. Poprzedni właściciel działki przy ul. ks. Izabelli, TPSA (Orange), w dokumentach przetargowych, datował budynek na 1870 rok. Niewykluczone jednak, że obiekt jest jeszcze starszy. Wojewódzki Konserwator Zabytków posiada mapy z 1770 i 1839 roku, na których dworek jest zaznaczony.
Wyrok na zabytek już zapadł. Jego nowy właściciel w 2015 r. wszedł w posiadanie prawomocnego pozwolenia na jego rozbiórkę.
Dokładna data powstania dworku, w którym w ostatnich dekadach mieściła się m.in. poczta i telekomunikacja, nie jest znana. Poprzedni właściciel działki przy ul. ks. Izabelli, TPSA (Orange), w dokumentach przetargowych, datował budynek na 1870 rok. Niewykluczone jednak, że obiekt jest jeszcze starszy. Wojewódzki Konserwator Zabytków posiada mapy z 1770 i 1839 roku, na których dworek jest zaznaczony.
Wyrok na zabytek już zapadł. Jego nowy właściciel w 2015 r. wszedł w posiadanie prawomocnego pozwolenia na jego rozbiórkę.

















Komentarze