Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Mają długi, ale pomocy nie chcą. Niewielkie zainteresowanie programem oddłużeniowym

Osoby mieszkające w lokalach komunalnych są winne miastu Puławy już około 4 mln złotych. Żeby pomóc wyjść z długów, uruchomiono specjalny program redukujący nawet 50 procent zaległości, ale zainteresowanie taką możliwością na razie jest znikome.
Mają długi, ale pomocy nie chcą. Niewielkie zainteresowanie programem oddłużeniowym

Rodziny mieszkające w lokalach komunalnych mają problemy z regularnym opłacaniem czynszu, które nie zawsze są związane z trudną sytuacją materialną. Rekordziści nie płacą od lat, a ich dług urósł już do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Urzędnicy zdają sobie sprawę z tego, że szansa na to, że te zaległości zostaną uregulowane jest niewielka. Powstał więc program, adresowany do dłużników, który został wysłany do wytypowanych 186 osób.

W skrócie polega on na tym, że jeśli dana rodzina w ciągu kilku miesięcy spłaci połowę swoich zaległości, miasto w nagrodę anuluje drugą połowę długu oraz odsetki. Warunkiem jest jednak przynajmniej 3-letni okres regularnych spłat czynszu, który miałby nastąpić po wejściu do programu (drugą możliwością jest spłata 70 procent długu w ciągu roku, za co miasto skasowałoby pozostałe 30 procent).

Niestety okazało się, że wielu chętnych na otrzymanie tego oddłużeniowego prezentu od miasta nie ma. Wnioski o zakwalifikowanie do programu przyjmowane są od końca lutego. Jak informuje Adam Giza z Wydziału Nadzoru Komunalnego i Spraw Lokalowych, na razie zgłosiły się 4 osoby. – Ale na ocenę zainteresowania tym programem jeszcze trochę za wcześnie, bo wnioski przyjmujemy do 24 sierpnia – podkreśla urzędnik.

W pierwotnych założeniach, jedną z możliwości oddłużania miało być odpracowanie zaległości, ale taką formę pomocy zakwestionowało biuro wojewody. W związku z tym ten zapis z uchwały przyjętej przez puławską radę miasta usunięto, a to, co zostało, na razie nie przyciąga chętnych.

– Naszym zamiarem było przede wszystkim to, żeby wzbudzić w tych osobach odpowiedzialność i systematyczność, wyrobić pozytywne nawyki – tłumaczy Adam Giza.

Prawo ochrony lokatorów działa w taki sposób, że osób, które mają problemy z opłacaniem czynszu w praktyce są niemal nieusuwalne. Samorządy oczekują nowelizacji prawa, która ma m.in. pozwolić na weryfikację przychodów osób, które przed laty nabyły prawo do takich lokali, a zajmując je znacznie poprawiły swoją sytuację materialną. Dzięki temu, część lokatorów mogłaby być eksmitowana. Uchwała regulująca te kwestie może zostać przyjęta jeszcze w tym roku.

Rodziny mieszkające w lokalach komunalnych mają problemy z regularnym opłacaniem czynszu, które nie zawsze są związane z trudną sytuacją materialną. Rekordziści nie płacą od lat, a ich dług urósł już do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Urzędnicy zdają sobie sprawę z tego, że szansa na to, że te zaległości zostaną uregulowane jest niewielka. Powstał więc program, adresowany do dłużników, który został wysłany do wytypowanych 186 osób.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama