Puławska hala jest jedną z 40 inwestycji, na które resort zabezpieczył już środki. Puławy dostaną 17 mln zł w czterech ratach. Te pieniądze są już pewne.
– Oczekujemy jeszcze tylko na wnioski, które powinny zawierać potwierdzenie tego, że dany podmiot nadal jest zainteresowany budową obiektu, posiada pozwolenie na budowę i potrzebne środki. Będzie to ocena formalna, bo zabezpieczyliśmy już sumę, która wystarczy na pokrycie połowy kosztów inwestycji – tłumaczy Anna Ulman, rzecznik ministerstwa sportu.
Obok z puławskiej hali, na ministerialnej liście znalazły się także m.in. hale sportowe w Mielcu, Suwałkach i Lublinie, obiekty sportowe dla Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i UKSW w W-wie, modernizacja lodowiska w Dębicy, przebudowa stadionu w Białej Podlaskiej czy budowa Centrum Rozwoju Badmintona w Przemyślu.
Niestety, 17 mln zł dofinansowania to mniej niż połowa z szacowanej na ponad 40 mln zł kwoty, którą będzie trzeba wydać na budowę obiektu przy ul. Lubelskiej.
– Maksymalna pomoc z ministerstwa mogła wynieść 50 proc. i właśnie tyle dostaniemy, więc jesteśmy zadowoleni – mówi Paweł Wójcik, asystent prezydenta Puław. Wójcik przyznaje, że władze miasta prowadzą już rozmowy z potencjalnymi partnerami w budowie hali.
Nowa hala widowiskowo-sportowa na stanąć na placu po tartaku, a widowiska sportowe w komfortowych warunkach mogłoby w niej oglądać ponad 3300 kibiców. Jeszcze więcej osób zmieściłoby się podczas koncertów, podczas których zamiast parkietu montowana będzie specjalna podłoga. Swoje pomieszczenia klubowe w nowym obiekcie posiadaliby nie tylko piłkarze Azotów, ale także ciężarowcy. Projekt przewiduje także m.in. strefę VIP, bary szybkiej obsługi, salę aerobiku, siłownię i przestronne szatnie. Jest też możliwość dołączenia w przyszłości basenu, który miałby stanąć na tym samym placu.

















Komentarze