Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Manifestacja KOD w Puławach: Pokazali wystawę. Niewielkie zainteresowanie

Około 20 osób wzięło udział w czwartkowej demonstracji Komitetu Obrony Demokracji w Puławach. Jej organizatorzy na dwie godziny ustawili na Placu F. Chopina wystawę poświęconą wydarzeniom z czerwca 1989 roku.
Manifestacja KOD w Puławach: Pokazali wystawę. Niewielkie zainteresowanie
Krzysztof Kamiński, szef lubelskich struktur KOD najwięcej czasu poświęcił na krytykę działań wiceprezydenta Puław, T. Koconia

Autor: Radosław Szczęch

Przez megafon najostrzej krytykowali wiceprezydenta Puław, Tadeusza Koconia, który przed kilkoma tygodniami podpisał się pod decyzją odmawiającą KOD-owi organizacji wystawy w centrum miasta.

- Argumenty o tym, że ta wystawa nie ma wartości edukacyjnych to żałosna kpina panie wiceprezydencie. Powien pan strzec wartości III RP, przypominać o ważnych wydarzeniach, edukować, a nie robi pan tego. Za to, gdy my chcemy za społeczne pieniądze, pokazywać 28 lat polskiej wolności, spotykamy się z cyniczną odmową - mówił Krzysztof Kamiński, szef lubelskich struktur KOD, który na chwilę opuścił pikietujących, by udać się na rozmowę z Tadeuszem Koconiem. Ten go jednak nie przyjął, przełożyło się na zaostrzenie tonu wypowiedzi kolejnych uczestników manifestacji. 

Większość zebranych pod urzędem miasta nie przyszła tam jednak z powodu wystawy, a sprzeciwu wobec całemu obozowi rządzącemu. - Ja jestem tutaj dlatego, że jestem prawdziwą Polką, a nie drugim sortem i sprzeciwiam się temu, co robi "dobra zmiana". Przecież ta komisja do spraw reprywatyzacji warszawskich to jest bolszewizm. Oni wszyscy skończą jak komuniści. Nie wiedzą, że historia kołem się toczy - mówiła Maryla Malinowska, jedna z pikietujących.

Członkowie KOD-u, w większości starsi ludzie, zachęcali puławian do oglądania swojej wystawy. Plac F. Chopina był jednak prawie pusty, a poczynaniom demonstrujących z niewielkim zainteresowaniem, służbowo przyglądali się głównie przedstawiciele służb porządkowych ochraniających to zgromadzenie.

 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama