Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przemoc, zakaz odwiedzin i jedzenia na stołówce. Ciemne strony życia w domach pomocy

Eksperci Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur skontrolowali Domy Pomocy Społecznej w Zamościu, Biłgoraju i Szczebrzeszynie. Sprawdzano, czy nie są łamane prawa mieszkańców tych ośrodków. DPS-y z Lubelszczyzny zostały ocenione wysoko, ale w placówkach w innych rejonach Polski znaleziono wiele nieprawidłowości.
Przemoc, zakaz odwiedzin i jedzenia na stołówce. Ciemne strony życia w domach pomocy
Kontrolerzy w DPS-ach w całej Polsce dopatrzyli się wielu nadużyć

Kontrolerzy odwiedzili ponad 140 DPS-ów, w tym Dom Pomocy Społecznej dla Kombatantów w Biłgoraju, DPS z ul. Radzieckiej w Zamościu oraz Dom Pomocy Społecznej „Pod Modrzewiami” w Szczebrzeszynie. W żadnym nie znaleźli nieprawidłowości. Co więcej, ostatni z nich ocenili, jako ten, z którego szefowie i pracownicy innych DPS-ów powinni czerpać inspiracje.

Ośrodek w Szczebrzeszynie wyróżniono m.in. ze względu zapewnienie mieszkańcom kontaktu z bliskimi poprzez organizowanie wizyt w domach rodzinnych oraz na pełne szacunku traktowanie podopiecznych. – Wizytując ośrodki sprawdzamy, czy są to domy tylko z nazwy, czy prawdziwe domy, w których my, czy nasi bliscy moglibyśmy zamieszkać – podkreśla Aleksandra Iwanowska, współprzewodniczącą Zespołu Ekspertów KPMT.

– Pamiętajmy, że tak naprawdę dyrektor i personel DPS-ów powinni być pierwszymi obrońcami praw człowieka.

Kontrolerzy w DPS-ach w całej Polsce dopatrzyli się wielu nadużyć. Należało do nich m.in. wprowadzanie zakazów wyjścia poza teren ośrodka dla osób przewlekle psychicznie chorych, niepełnosprawnych intelektualnie, nadużywających alkoholu, czy umieszczonych w placówkach na podstawie orzeczenia sądowego. W wielu przypadkach sprawowana opieka bywała nadmierna i ograniczająca prawo do wolności.

Pensjonariusze większości kontrolowanych domów przyznawali, że atmosfera w nich panująca jest dobra. Czasami skarżyli się jednak na podniesiony ton głosu pracowników, zwracanie się do nich bez zachowania form grzecznościowych, agresję werbalną, używanie wulgaryzmów, czy straszenie pobytem w szpitalu psychiatrycznym.

Zdarzały się także przypadki szarpania za włosy, popędzania, popychania, czy wręcz bicia. Naruszane było także prawo do intymności podczas zabiegów higieniczno-pielęgnacyjnych przez np. zmuszanie mieszkańców oczekujących na kąpiel do pozostawania w pokojach nago.

W jednym z DPS-ów kontrolerzy usłyszeli, że osoby uzależnione od nikotyny, a niemające pieniędzy na zakup papierosów, dostaną je w zamian za wykonanie czynności porządkowych.

Wizytatorzy skrytykowali też katalog kar obowiązujących w niektórych DPS-ach. Było to m.in. umieszczenie z osobami z niepełnosprawności intelektualnej, ograniczenie swobodnego dysponowania przez mieszkańca swoimi pieniędzmi, zakaz jedzenia słodyczy, picia kawy, zakaz wyjazdów do domu rodzinnego, kilkudniowy zakaz korzystania ze stołówki połączony z nakazem spożywania posiłków w pokoju, nakaz kilkudniowego noszenia piżamy przez osoby, które samowolnie opuszczą dom, zamykanie w łazience, stawianie do kąta, czy karne mycie okien.

– W części placówek analiza zapisów zawartych w raportach pielęgniarskich, rozmowy z personelem oraz mieszkańcami pozwoliły wizytującym na ujawnienie sytuacji budzących poważne wątpliwości w zakresie ich oceny prawnej – piszą autorzy raportu, podając przykłady z Zamościa dotyczące przytrzymywania rąk niepełnosprawnej intelektualnie mieszkance, która wymachując nimi broniła się przed spożyciem posiłku oraz podawania jej podstępem zleconych leków.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama