Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Rozwój Katowice – Wisła Puławy 2:0. Znowu dwa zera

Chyba nawet najwięksi pesymiści nie spodziewali się tak słabego początku sezonu w wykonaniu Wisły. Puławianie w piątek przegrali drugi ligowy mecz. Tym razem ulegli na wyjeździe Rozwojowi Katowice 0:2
Rozwój Katowice – Wisła Puławy 2:0. Znowu dwa zera

Autor: KS WISŁA PUŁAWY

Po dobrych występach w Pucharze Polski wydawało się, że zespół Adama Buczka może szybko powalczyć o powrót na zaplecze ekstraklasy. Niestety, na razie rozgrywki ligowe zdecydowanie nie układają się po myśli puławian.

Szkoleniowiec zapowiadał kilka zmian w składzie i słowa dotrzymał Od pierwszej minuty na boisku pojawili się Bartosz Sulkowski, Piotr Darmochwał, Adrian Popiołek, czy Konrad Szczotka. Jak się okazało, roszady na niewiele się zdały. Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 1:0. Kamil Łączek sfinalizował akcję skrzydłem Daniela Paszka i świetnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Sebastiana Madejskiego. Pierwsze 45 minut, to znowu niewiele udanych akcji ofensywnych ze strony Wisły. W 41 minucie Darmochwał "urwał" się na skrzydle, zagrał wzdłuż bramki, ale żaden z jego kolegów nie zdołał przeciąć podania.

Po przerwie w koszulce Dumy Powiśla od razu zadebiutował Irakli Meschia. Rozwój szybko podwyższył jednak swoje prowadzenie. Już w 49 minucie Przemysław Mońka świetnie uderzył z dystansu w samo okienko i bezradny Madejski po raz drugi musiał sięgnąć do siatki. Kolejne fragmenty to ataki Wisły. Obraz gry próbowali też zmienić kolejni rezerwowi: Dawid Pożak, Robert Hirsz i Kacper Szymankiewicz. Goście mieli sporo wrzutek, kilka strzałów, ale za każdym razem czegoś brakowało.

Najlepszą okazję miał chyba Hirsz, który w 70 minucie z kilku metrów nie zdołał pokonać bramkarza ekipy z Katowic. Za chwilę po drugiej stronie boiska wykazał się też golkiper przyjezdnych, bo zawdy mógł zamknąć Kamil Bętkowski. Madejski zdołał jednak odbić próbę pomocnika Rozwoju. Wisła naciskała, naciskała, ale nic już nie zdziałała.

A to oznacza, że po dwóch kolejkach drużyna trenera Buczka ma na koncie zero goli i zero punktów. Już we wtorek na stadionie MOSiR pojawi się mistrz Polski Legia Warszawa w ramach 1/16 finału Pucharu Polski. Kolejnym rywalem w lidze będzie Legionovia Legionowo (sobota, 12 sierpnia, godz. 18).

Rozwój Katowice – Wisła Puławy 2:0 (1:0)

Bramki: Łączek (29), Mońka (49).

Rozwój: Golik – Mońka, Czekaj, Szeliga, Kowalski, Jaroszek (73 Gałecki), Płonka (83 Lazar), Paszek, Bętkowski (70 Tabiś), Łączek, Marchewka (80 Żak).

Wisła: Madejski – Sedlewski (64 Pożak), Poznański, Litwiniuk (46 Meschia), Sulkowski, Maksymiuk, Popiołek (74 Szymankiewicz), Smektała, Szczotka (67 Hirsz), Darmochwał, Ploj.

Żółte kartki: Czekaj, Jaroszek, Marchewka – Popiołek.

Sędziował: Robert Marciniak (Kraków). Widzów: 450.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama