Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Arkadiusz Maksymiuk (Wisła Puławy): Niespodzianki się zdarzają

ROZMOWA Z Arkadiuszem Maksymiukiem, kapitanem Wisły Puławy
Arkadiusz Maksymiuk (Wisła Puławy): Niespodzianki się zdarzają

Autor: KS WISŁA PUŁAWY

  • Co się dzieje z Wisłą na początku sezonu? Najpierw były dobre wyniki w Pucharze Polski, ale w lidze ponieśliście dwie porażki...

– Trzeba przyznać, że ten początek rozgrywek ligowych to dla nas totalny falstart. Chodzi o specyfikę ligi, musimy się przestawić na trochę inne granie. Na pewno nie brakuje nam umiejętności, wszystko siedzi w głowach. Wierzę jednak, że wkrótce się przełamiemy.

  • Czym w takich razie zaskoczyła was II liga?

– Na pewno kluczowe znaczenie mają cechy wolicjonalne. Determinacja liczy się bardziej niż czysto piłkarskie walory. Nie mówię, że tego nam do tej pory brakowało. Bardziej chodzi o to, że my zawsze staramy się grać w piłkę. Musimy jednak trochę zmienić podejście.

  • Kibice piszą, że byliście już myślami przy meczu z Legią Warszawa i stąd piątkowa porażka w Katowicach...

– Wiadomo, że ten mecz z mistrzem Polski wisiał w powietrzu w ostatnich dniach. Zdajemy sobie jednak sprawę, że najważniejsza jest dla nas liga. Staraliśmy się nie myśleć o Pucharze Polski, tylko koncentrować na starciu z Rozwojem. Uważam, że w piątek zrobiliśmy krok do przodu i zagraliśmy lepiej niż z Siarką, zwłaszcza, jeżeli chodzi o atak. Było zdecydowanie więcej sytuacji. Rywale tak naprawdę oddali dwa strzały i zdobyli dwa gole.

  • Swoje zrobiła pewnie także nieobecność dwóch ważnych piłkarzy. W obu meczach ligowych nie mogli zagrać Piotr Żemło i Sylwester Patejuk...

– Na pewno. To przecież dwa filary naszego zespołu. Jeden, jeżeli chodzi o defensywę, a drugi był w poprzednim sezonie naszym najlepszym strzelcem. Nic jednak na to nie poradzimy. Kontuzje się zdarzają i nie wybierają. Pozostaje nam czekać, aż będą zdolni do gry.

  • Jak podejdziecie do wtorkowego meczu z Legią?

– Wiadomo, że każdy powie, że między nami, a mistrzem Polski jest przepaść. W pucharach nie raz zdarzały się jednak niespodzianki. Dlaczego akurat my mielibyśmy jej nie sprawić? Mogę chyba powiedzieć, że w Puławach to będzie prawdziwe święto piłki nożnej. Bilety rozeszły się bardzo szybko, na trybunach będzie komplet widzów, a wszyscy w mieście czekają już na pojedynek z Legią.

  • Dodatkowym smaczkiem byłby występ Jarosława Niezgody, który do Warszawy przeniósł się właśnie z Wisły. Rozmawialiście już na temat zbliżającego się spotkania?

– Miałem okazję pogadać z Jarkiem i chociaż strasznie chciałby zagrać, to raczej nic z tego nie wyjdzie. Dopiero wznawia treningi po kontuzji. Chciałby znowu wystąpić na stadionie w Puławach, bo w końcu tutaj się wypromował. Mówiłem mu jednak, że musi postępować rozsądnie. Walczy teraz o miejsce w składzie Legii. To jest ważniejsze, niż jeden mecz, nawet tak wyjątkowy. Obiecał jednak, że jeżeli nie na boisku, to na pewno pojawi się na trybunach.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama