Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Co kupowała była księgowa? "Zawsze nam mówiła, że pieniędzy w budżecie szkoły brakuje"

Była już główna księgowa w I LO im. ks. A.J. Czartoryskiego na szkolne faktury kupowała sobie m.in. meble, sprzęt ogrodniczy, czy RTV, a niepotrzebne przedmioty sprzedawała. "Dorabiając" sobie do pensji, regularnie przelewała na swoje konto także refundację na okulary.
Co kupowała była księgowa? "Zawsze nam mówiła, że pieniędzy w budżecie szkoły brakuje"
I LO w Puławach

Normalna refundacja za okulary pracownikom biurowym przysługuje wtedy, gdy z medycznego punktu widzenia, należy zmienić szkła, np. na mocniejsze. Jej wysokość to na ogół 500 złotych. Renata M., zarządzająca finansami w "Czarcie" zadziwiająco często potrzebowała takiego wsparcia. Okazało się, że tylko od marca do sierpnia tego roku aż czterokrotnie przelewała sobie na konto refundację za okulary i to ponad dwukrotnie wyższą, niż pozwalają szkolne przepisy.

Pieniędzy zawsze brakowało

To nie wszystko. Księgowa specjalizowała się także w zakupach na faktury. Dotyczyły one przedmiotów zamówionych przez dyrekcję lub kierownika gospodarczego. Chodziło m.in. o telewizor, lustra i pościel do internatu, meble, sprzęt ogrodniczy. Problem w tym, że przemioty, na które czekali pracownicy I LO, zamiast do "Czarta" trafiały bezpośrednio do pani księgowej. Co z nimi robiła - nie wiadomo. Najpewniej część z nich sprzedawała, bo nie odddała żadnego z nich. Zwróciła już za to ponad 34 tysiące złotych, pokrywając całość tegorocznych, spowodowanych przez siebie strat.

– Zawsze nam mówiła, że pieniędzy w budżecie szkoły brakuje. Nie wiem dlaczego zdecydowała się na tego rodzaju działalność i nie rozumiem skąd u niej taka pazerność – mówi Rafał Cieśla, wicedyrektor w I LO, wyraźnie rozczarowany postawą byłej koleżanki z pracy.

Księgowa na wylocie

W trakcie rozmowy z przełożonymi księgowa miała stwierdzić, że "sytuacja ją przerosła". Co mogła mieć na myśli? Środowisko szkolne spekuluje, że chodzi o degradację, jaka miała ją czekać w związku z reformą organizacji księgowości wszystkich powiatowych szkół. Renata M. we wrześniu tego roku miała stracić stanowisko głównej księgowej w I LO i przejść już jako zwyczajna księgowa do nowego Powiatowego Centrum Rozliczeniowo-Księgowego (jednostki, która zajmie się rozliczaniem wszystkich szkół prowadzonych przez powiat). To dla zawieszonej już w prawach członka działaczki PSL wiązałoby się także z spadkiem uposażenia. Czy zatem to strach przed niższą pensją spowodował chęć przywłaszczenia sobie części szkolnego majątku? Według innych źródeł było dokładnie odwrotnie, tzn. Renatę M. miał czekać awans na stanowisko szefowej PCRK.

Tuż po audycie

Fakt, że malwersacje zaczęły się w marcu również mógł mieć znaczenie. W lutym zakończył się w I LO zakończył się audyt sprawdzający finanse szkoły. Kiedy mógł być kolejny? Księgowa mogła sądzić, że nie wcześniej, niż za kilka lat. Stało się inaczej. Na nieprawidłowości w realizowanych przez nią przelewach wpadł jeden z szeregowych pracowników działu księgowości, który o swoich podejrzeniach poinformował dyrektora I LO. Potem historia potoczyła się dość szybko, a gdy sprawę skierowano do prokuratury, o utrzymaniu jej w tajemnicy nie mogło być już mowy.

Postępowanie, jak informuje Katarzyna Abramowicz-Piłat, z-ca szefa puławskiej prokuratury, prowadzone będzie w kierunku złamania paragrafu 284, czyli przywłaszczenia. Kara za to przewinienie może wynieść nawet do 3 lata więzienia.

Normalna refundacja za okulary pracownikom biurowym przysługuje wtedy, gdy z medycznego punktu widzenia, należy zmienić szkła, np. na mocniejsze. Jej wysokość to na ogół 500 złotych. Renata M., zarządzająca finansami w "Czarcie" zadziwiająco często potrzebowała takiego wsparcia. Okazało się, że tylko od marca do sierpnia tego roku aż czterokrotnie przelewała sobie na konto refundację za okulary i to ponad dwukrotnie wyższą, niż pozwalają szkolne przepisy.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama