Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Małżeństwu z Lublina udało się uciec z wyspy Sint Maarten zniszczonej przez huragan Irma

Sylwii i Tomaszowi Wierzchowskim, małżeństwu z Lublina, które przebywało na doszczętnie zniszczonej przez huragan wyspie Sint Maarten, udało się opuścić tę część Karaibów. Trwa ewakuacja pozostających tam jeszcze obywateli innych państw
Małżeństwu z Lublina udało się uciec z wyspy Sint Maarten zniszczonej przez huragan Irma
Huragan niemal doszczętnie zniszczył wyspę Sint Maarten

Wierzchowscy pod koniec lipca wzięli ślub, a 1 września wyjechali w podróż poślubną. Wtedy jeszcze nikt nie informował o możliwości uderzenia huraganu. O tym, że „będzie wiało” małżonkowie usłyszeli po raz pierwszy na lotnisku. Od razu próbowali przebukować bilet i wrócić do Polski. Nie było jednak takiej możliwości.

– Gdy huragan uderzył, schronili się w hotelowej łazience. Spędzili w niej 20 godzin. Nie mieliśmy z nimi wtedy żadnego kontaktu – przyznaje siostra lubelskiego adwokata i dodaje, że nie ma słów, by opisać to, co wtedy czuła cała rodzina.

W tym czasie Karaiby zaatakowała Irma – huragan najwyższej, piątej kategorii. Wiatr wiał z siłą 300 km/h. Tylko we francuskiej części wyspy zniszczone zostało 95 proc. budynków. Zginęło siedem osób.

Wierzchowscy przetrwali nawałnicę. Wiele pokoi w ich hotelu zostało jednak zrujnowanych. To, co ocalało, pada teraz łupem band szabrujących wyspę. W relacjach z Sint Maarten mówi się o uzbrojonych w noże i pistolety grupach kradnących wszystko, co zostało. Pojawiają się też doniesienia o skazanych, którzy uciekli po tym, jak huragan zniszczył więzienie. Brakuje wody i żywności.

Wierzchowscy dwa dni koczowali na lotnisku. Ponieważ przestrzeń była zamknięta dla lotów komercyjnych, mogli tylko liczyć na ewakuację wojskowym samolotem.

– Na noc wrócili do hotelu i okazało się, że nikt ich nie okradł. Psychicznie było im jednak bardzo ciężko. Mieli tylko nadzieję, że uda im się szybko opuścić wyspę. W pierwszej kolejności ewakuowani byli Amerykanie i Holendrzy. W niedzielę ewakuowano Francuzów. Teraz przyszedł czas na ewakuację obywateli innych krajów – relacjonuje siostra pana Tomasza i dodaje, że małżonkom udało się dostać na pokład samolotu lecącego na Martynikę.

– Na wyspie Sint Maarten wojsko holenderskie i francuskie rozpoczęło ewakuację – potwierdziło wczoraj Ministerstwo Spraw Zagranicznych. – Należy podkreślić, że w pierwszej kolejności ewakuowani są pacjenci medyczni i osoby starsze. Nasi konsulowie przekazali władzom holenderskim i francuskim dane sześciorga obywateli polskich zainteresowanych opuszczeniem wyspy i podjęli intensywne działania, by zapewnić Polakom jak najszybszy transport.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama