Chora na stwardnienie rozsiane urodziła dziecko w pieluchę
38-letnia kobieta z okolic Opola Lubelskiego chora na stwardnienie rozsiane urodziła dziecko w pampersa. Martwego noworodka znalazł mąż kobiety, podczas wykonywania przy niej czynności higienicznych.
- 20.01.2014 15:15

- Zgłoszenie o martwym noworodku dostaliśmy w niedzielę wieczorem ok. godz. 21.10. Dziecko prawdopodobnie urodziło się w 34 tygodniu ciąży. Kobieta była pod opieką ginekologa ze szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie - mówi asp. Marcin Gentelman z KPP w Opolu Lubelskim.
Prokuratura Rejonowa w Opolu Lubelskim wszczęła śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. - Na środę zleciliśmy sekcję zwłok, która wykaże m.in. czy dziecko urodziło się żywe czy martwe, jak przebiegał poród - informuje Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
- Zbadamy też czy kobieta miała odpowiednią opiekę medyczną. Na jesieni była pacjentką szpitala przy al. Kraśnickiej, potem przebywała w domu - dodaje Syk-Jankowska.
Reklama












Komentarze