Do zdarzenia doszło w sobotę. 50-letni kierowca volvo nie zatrzymał się na znaku "stop" i zderzył się z prawidłowo jadącym oplem. Drugim z aut podróżował 45-latek.
Volvo staranowało ogrodzenie posesji i zatrzymało się kilkadziesiąt centymetrów od przydrożnego drzewa. Do szpitala trafił 45-letni kierowca opla, ale nie odniósł poważnych obrażeń.
Kierujący byli trzeźwi. Policjanci zatrzymali 50-latkowi prawo jazdy.














Komentarze