Zdaniem radnego Matrasa mieszkańcy Puław, po ogrodzeniu Domu Chemika, co zamknęło dostęp do położonego przy nim parkingu, mają ograniczone możliwości parkowania swoich samochodów. Chodzi przede wszystkim o wiernych parafii MB Różańcowej.
– Jako rozwiązanie mieszkańcy proponują wykorzystanie placu po dawnym dworcu PKS, którego miasto jest obecnie właścicielem. Jego udostępnienie w celu zorganizowania parkingu z pewnością ułatwiłoby im możliwość parkowania samochodów – pisze radny w swojej interpelacji.
Problem w tym, że teren po PKS został w całości wynajęty na 3 lata. – I dlatego po prostu nie ma miejsca na parking na tym placu. Poza tym uważam, że taki wniosek jest niezasadny, bo problemu z parkowaniem w niedzielę nie ma. Wolnych miejsc na parkingach wokół Urzędu Miasta jest bardzo dużo – odpowiada Maria Kliszcz, kierownik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami, która jest zaskoczona treścią interpelacji radnego. – Żaden mieszkaniec nie zwrócił się do nas z taką prośbą, nie otrzymaliśmy również żadnych sygnałów od parafii, która ma osobowość prawną i mogłaby to zrobić – dodaje urzędniczka.
Z placu korzysta szkoła nauki jazdy. – Musiałbym to przemyśleć, bo z placu nasi instruktorzy korzystają również w niedziele. Chodzi szczególnie o ciężarówki. Na pewno nie zgodziłbym się na parkowanie w tym miejscu w trakcie nauki, bo byłoby to niebezpieczne – mówi Cezary Lipski, który przyznaje, że gdyby plac był niewykorzystywany, ze zgodą na parkowanie nie byłoby problemu.
Po zakończeniu prac w ramach pierwszego etapu przebudowy POK, parking przy Domu Chemika, od strony placu Chopina, zostanie ponownie otwarty. Z kolei po zakończeniu drugiego etapu mieszkańcy będą mogli korzystać również z wielopoziomowego parkingu podziemnego zaplanowanego pod obecnym pawilonem wystawowym, a w przyszłości – mediateką.

















Komentarze