Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Brakuje urzędników wyborczych. W Lubelskiem miało być ich 466, zgłosiło się... 30 osób

Nie ma chętnych do pełnienia funkcji urzędników wyborczych w trakcie jesiennych wyborów samorządowych. W województwie lubelskim ma ich być 466, ale do tej pory zadeklarowało się zaledwie 30 osób. Czas zgłoszeń mija za kilka dni
Brakuje urzędników wyborczych. W Lubelskiem miało być ich 466, zgłosiło się... 30 osób
Do obowiązków urzędników wyborczych należeć będzie m.in. powoływanie komisji oraz organizowanie szkoleń dla ich członków, a także dostarczenie kart do głosowania

W wyniku wprowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość zmian w Kodeksie Wyborczym za zapewnienie sprawnego funkcjonowania obwodowych komisji wyborczych będą odpowiadali powoływani przez szefa KBW urzędnicy.

Do tej pory robiły to osoby wskazywane przez władze samorządowe. Teraz w każdej z gmin tymi sprawami ma zajmować się po kilka osób. Nie mogą one być jednak mieszkańcami danej gminy, ani pracować na jej terenie. Do ich obowiązków należeć będzie m.in.: nadzór nad prawidłowym przebiegiem wyborów, powoływanie komisji oraz organizowanie szkoleń dla ich członków, a także dostarczenie kart do głosowania.

W całym kraju potrzeba 5,5 tys. urzędników wyborczych. Jak powiedział przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński, do tej pory wpłynęło zaledwie kilkadziesiąt zgłoszeń.

– Jest bardzo mało chętnych do pełnienia funkcji urzędnika wyborczego, to jest zatrważające i jest to dla nas największy problem – podkreślił.

W województwie lubelskim najmniejsze zainteresowanie pracą przy wyborach jest w Białej Podlaskiej. Do wczoraj do tamtejszej delegatury Krajowego Biura Wyborczego zgłosiła się tylko jedna osoba. Miejsc jest 75.

– Dlaczego tak się dzieje? Wymogi są dość wysokie. Kandydaci muszą mieć wykształcenie wyższe i pracować w administracji rządowej lub samorządowej, bądź w podległych im jednostkach. Jest to więc dość wąski krąg, a zakres obowiązków jest bardzo duży – przyznaje Jan Karwan z bialskiej delegatury KBW.

– Liczymy, że więcej zainteresowanych osób zwleka do ostatniej chwili. Być może czekają na uchwałę PKW, która określi szczegółowo zadania urzędników wyborczych, zasady ich wynagradzania czy oddelegowania z miejsca pracy – dodaje natomiast Marta Krasa-Burak, dyrektor delegatury KBW w Chełmie. Tutaj na 73 miejsca pojawiły trzy kandydatury.

Nieco lepiej jest w Zamościu, gdzie potrzeba 110 urzędników, a do tej pory zgłosiło się 13 osób. Tyle samo zgłoszeń wpłynęło do delegatury w Lublinie, ale dwa z nich były wadliwe.

– Na ten moment mamy więc 11 kandydatów. Potrzebujemy 208 – mówi Daniel Drzazga, dyrektor lubelskiej delegatury KBW. Tu nabór trwa do 15 marca. – Zostało jeszcze kilka dni, ale jeśli w tym terminie nie zgłosi się wystarczająca liczba chętnych, zwrócimy się do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast o wskazanie tych osób, oczywiście za ich zgodą. Jeśli w ciągu siedmiu dni nie otrzymamy odpowiedzi, Krajowe Biuro Wyborcze o rozwiązanie problemu wystąpi do ministra spraw wewnętrznych i administracji – dodaje Drzazga.

Także do 15 marca mogą zgłaszać się kandydaci na urzędników wyborczych w Chełmie. W Zamościu i Białej Podlaskiej termin mija dwa dni wcześniej. PKW zapowiedziała, że wspomnianą uchwałę wyda 12 marca.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama