Niektórym przestawienie się na nowe tryby przychodzi łatwiej, ale dla innych na przykład niemowląt czy osób starszych, taka zmiana jest już znacznie trudniejsza. O dziwo, zmiany czasu nie uznają też zwierzęta hodowlane, co w konsekwencji znacznie utrudnia pracę i życie rolnikom. Wreszcie, w ujęciu globalnym, przestawienie zegarków powoduje spory chaos m.in. komunikacyjny i informatyczny. Generalnie wiec dwa razy w roku fundujemy sobie sporo, delikatnie mówiąc, niepotrzebnego zamieszania. Można byłoby więc założyć, że przynajmniej korzyści przemawiające za takim działaniem są spektakularne. Okazuje się jednak, że zmiana czasu była ekonomicznie uzasadniona 100 lat temu, kiedy koncept ten był po raz pierwszy wykorzystany. Tymczasem świat zmienił się nie do poznania, a zmiana czasu pozostała. Absurdalność tego zjawiska na szczęście od dawna dostrzega już Parlament Europejski, w ramach którego nad likwidacją konieczności przestawiania zegarów pracuje specjalna ponadpartyjna grupa robocza, w skład której wchodzą m.in. Posłowie PSL. Efektem jej prac jest przegłosowana na ostatniej sesji plenarnej rezolucja Parlamentu Europejskiego, wzywająca Komisję Europejską do zajęcia się tym tematem, czyli przebadania konieczności przestawiania zegarów i zaproponowania ewentualnie konkretnych działań. W Unii Europejskiej zrezygnować ze zmiany czasu musimy bowiem wspólnie - wzywa do tego nie tylko unijna dyrektywa z 2001 roku, ale i zdrowy rozsądek, gdyż odejście od zmiany czasu przez tylko niektóre z państw wprowadziłoby po prostu spory i niepotrzebny chaos. Tymczasem coraz więcej państw, równolegle do tego, co dzieje się na forum wspólnotowym, deklaruje chęć zaprzestania przestawiania się na czas zimowy i letni. W październiku zeszłego roku polska sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych jednogłośnie poparła projekt ustawy w tej sprawie, którego autorem było PSL. Również parlamenty m.in. Litwy, Szwecji czy Finlandii opowiedziały się za zniesieniem zmiany czasu. Wygląda więc na to, że jesteśmy na bardzo dobrej drodze do tego, by relikty przeszłości odeszły właśnie tam gdzie ich miejsce.
Tymczasem jednak, drodzy Państwo, przypominam, że już za 2 tygodnie śpimy o godzinę krócej. I miejmy nadzieję, że to już ostatni raz!

Komentarze