Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Gmina nie odśnieża, bo za mocno wieje. Kuriozalna rozmowa telefoniczna (posłuchaj)

Część mieszkańców podlubelskiej Niedrzwicy Dużej od kilku dni nie może dostać się do domów, albo wyjechać do pracy. Wójt rozkłada ręce i tłumaczy, że części dróg nie da się odśnieżyć.
Gmina nie odśnieża, bo za mocno wieje. Kuriozalna rozmowa telefoniczna (posłuchaj)
- Sąsiedzi od czterech dni mieszkają u rodziny, bo nie mogą dojechać przed dom. Inni od początku tygodnia są na urlopie, bo nie mogą dojechać do pracy. Niektórzy zostawiają samochody przy drodze i brną pieszo po kilkaset metrów przez zaspy po kolana. Problemem jest nawet pójście po zakupy - mówi nam mieszkaniec gminy. Tymczasem na stronie internetowej Urzędu Gminy w Niedrzwicy Dużej pojawiło się ogłoszenie na ten temat. Czytamy w nim m.in. "Wobec (…) warunków atmosferycznych jesteśmy bezradni, prosimy więc mieszkańców o planowanie wyjazdów tak, by uwzględniały fakt braku możliwości wyjazdu z miejsca zamieszkania”. "Nie ma sensu odśnieżać" Brak efektów odśnieżania urzędnicy tłumaczą silnym wiatrem, który nawiewa śnieg z powrotem na drogę. I radzą, by w razie nagłych zdarzeń, takich jak wezwanie karetki, kontaktować się z gminą. - To kuriozalna sytuacja. Mam zaplanować chorobę dziecka, albo zawał, zadzwonić do wójta i powiedzieć, że za godzinę będę wzywał karetkę? Gdzie mam dzwonić po godzinach pracy urzędu? - zastanawia się Marek Krakowski z Niedrzwicy Dużej. - Rozmawiałem z urzędnikiem. Powiedział mi, że moja ulica nie będzie odśnieżona, bo nie ma jej na liście. W ten sposób gmina dzieli mieszkańców na lepszych i gorszych? - pyta pan Mariusz, który od kilku dni nie może wyjechać ze swojej posesji. Władze gminy tłumaczą, że odśnieżanie nie przynosi efektów. - Po dwóch godzinach śnieg jest nawiewany z powrotem na drogę. Dopóki nie poprawi się pogoda, nie jesteśmy w stanie nic zrobić - mówi Adam Kuna, wójt gminy Niedrzwica Duża. Dodaje, że cały sprzęt do odśnieżania, jakim dysponuje gmina wciąż pracuje w terenie. - Po sygnałach od mieszkańców działamy szybko, nie było jeszcze sytuacji, żeby karetka nie dojechała na wezwanie. Mieszkańcy utknęli Nie wszyscy mieszkańcy zgadzają się z wójtem. - Zapewniono nas, że w czwartek rano dojazd do naszego domu zostanie odśnieżony. Tymczasem do tej pory nic się nie wydarzyło, a musimy zawieźć dziecko do szpitala. Kończy nam się jedzenie. Nie tylko my jesteśmy w takiej sytuacji - mówiła wczoraj mieszkanka Tomaszówki. - Chcieliśmy być lojalni i poinformowaliśmy o możliwych problemach na naszej stronie. Inni tego nie robią i po prostu nie odśnieżają. Jest zima i warunki są takie, jakie są - podsumowuje wójt Kuna.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama