Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Emerytka ukarana mandatem za plakaty reklamowe. Nie zamierza płacić

Grażyna Tomczuk z Międzyrzeca Podlaskiego rozwieszała plakaty, by pomóc synowi rozreklamować sklep motoryzacyjny. Robiła to jednak niezgodnie z prawem. Straż Miejska ukarała ją mandatem w wysokości 500 zł. Ale pani Grażyna płacić nie zamierza.
Emerytka ukarana mandatem za plakaty reklamowe. Nie zamierza płacić
O swoim problemie poinformowała nawet radnych Międzyrzeca Podlaskiego na ostatniej sesji. - Plakaty rozwiesiłam na słupach i drzewach we wrześniu, bo chciałam pomóc synowi. Nie wiedziałam, że robię coś złego. Zawiadomił mnie jednak przedstawiciel Zakładu Energetycznego, że muszę zdjąć plakaty - relacjonuje emerytka z Międzyrzeca Podlaskiego. - Od razu oczyściłam słupy. Myślałam, że pozbierałam wszystkie plakaty. Jednak 12 grudnia strażnicy miejscy zwrócili pani Grażynie uwagę, że materiały reklamowe wciąż wiszą. - Poszłam w wyznaczone miejsca i usunęłam. I był spokój, ale do czasu. 20 stycznia odebrałam wezwanie do zapłacenia 500 złotowego mandatu -opowiada Tomczuk i po chwili dodaje: - Nie zgadzam się na ten mandat. Nie czuję się winna. Inną wersję wydarzeń przedstawia Andrzej Korolczuk pełniący obowiązki komendanta SM. - 12 grudnia strażnicy miejscy pouczyli Grażynę Tomczuk, by zdjęła kilkanaście plakatów reklamowych, bo na mocy art. 63a kodeksu wykroczeń jest to niezgodne z prawem. Jednak po 3 tygodniach plakaty nadal wisiały. Stąd decyzja o przyznaniu mandatu -komentuje Korolczuk. Strażnicy przyznali tak wysoki mandat, bo, jak mówi p.o. komendanta, zachowanie kobiety było karygodne. - A po drugie, po to mamy art. 63a, by nie zaśmiecać miasta - przekonuje Korolczuk."Poszkodowana”, bo tak o sobie mówi, mieszkanka Międzyrzeca Podlaskiego o pomoc zwróciła się do rady miasta. - Prawda zapewne leży gdzieś pośrodku. Do wykroczenia na pewno doszło, ale żeby nakładać 500 zł mandatu na matkę, która chciała pomóc synowi… To przesada - uważa Robert Matejek przewodniczący rady miasta. - Udzielamy poparcia pani Grażynie. Jako radni przygotowujemy wspólne stanowisko w tej sprawie, które przedłożymy burmistrzowi i komendantowi straży -dodaje Matejek. Z kolei, Tadeusz Ługowski zastępca burmistrza sprawę stawia jasno. - Procedury, którymi kieruje się Straż Miejska, w dużej mierze nakłada ustawa. A z faktami się nie dyskutuje -podkreśla. - Poza tym, mandat jest w tym przypadku ostatecznym rozwiązaniem, po tym, jak Grażyna Tomczuk nie reagowała na upomnienia od strażników- dodaje zastępca burmistrza. Międzyrzecka Straż Miejska prowadzi postępowanie wyjaśniające. - Jeżeli nie osiągniemy kompromisu, sprawą zajmie się sąd - zapowiada Korolczuk. - Nie rozumiem tego ataku na moją osobę. Jestem na emeryturze, mam czas i zamierzam zbierać podpisy poparcia, bo czuję się poszkodowana - podkreśla mieszkanka Międzyrzeca.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama