Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radny pytał prezydenta, ile razy odwiedzał szkoły. Nie dowiedział się

Nie takiej odpowiedzi oczekiwał od prezydenta radny Prawa i Sprawiedliwości. Chciał wiedzieć, czy miejskie szkoły odwiedzają politycy Platformy Obywatelskiej i czy odwiedzani są przez uczniów w Ratuszu. Dowiedział się, że Ratusz nie zajmuje się „ewidencjonowaniem działalności politycznej różnych osób”
Radny pytał prezydenta, ile razy odwiedzał szkoły. Nie dowiedział się
Tomasz Pitucha (z prawej), szef klubu radnych PiS w lubelskiej Radzie Miasta, chciał wiedzieć, czy miejskie szkoły odwiedzają politycy Platformy Obywatelskiej i czy odwiedzani są przez uczniów w Ratuszu

Pytanie do prezydenta zostało zadane oficjalnie i na piśmie.

– Proszę o udzielenie informacji kiedy i w związku z jakim wydarzeniem szkoły prowadzone przez gminę Lublin odwiedzał przewodniczący regionu Platformy Obywatelskiej pan Krzysztof Żuk - urzędujący prezydent miasta Lublin oraz posłowie, radni sejmiku, powiatu z PO, radni miasta Lublin z klubu Platformy Obywatelskiej i niezrzeszeni – wylicza w swoim piśmie Tomasz Pitucha, szef klubu radnych PiS w lubelskiej Radzie Miasta.

Prosił o sporządzenie tabeli zawierającej imiona, nazwiska, daty, numery szkół i temat spotkania.

Ale na tym nie koniec. Pitucha poprosił też o „listę spotkań z dziećmi i młodzieżą szkolną”, które odbywały się w Ratuszu z udziałem wspomnianych osób związanych z PO oraz radnych niezrzeszonych. Tu należy wyjaśnić, że „niezrzeszonych” jest troje radnych Wspólnego Lublina, którzy wraz z klubem PO tworzą koalicję zapewniającą większość prezydentowi Lublina.

Aby spełnić tak sformułowaną prośbę radnego Pituchy, prezydent musiałby się wyspowiadać z każdej szkolnej wycieczki, która odwiedziła Ratusz i zastała go w gabinecie. A także z każdej wycieczki, która była w Ratuszu u przewodniczącego Rady Miasta, który jest jednym ze wspomnianych „niezrzeszonych”. Ale takiej spowiedzi nie będzie.

Odpowiedź została udzielona oficjalne i na piśmie. Radny dowiedział się, że nie dostanie żądanej tabelki.

– Nie istnieje materiał źródłowy, na podstawie którego byłoby możliwe przygotowanie żądanego przez pana radnego zestawienia – odpisuje radnemu sekretarz miasta, Andrzej Wojewódzki. Wyjaśnia, że miasto „nie prowadzi rejestru lub wykazu aktywności politycznej” różnych osób.

– Wprawdzie dyrektorzy szkół, w imieniu społeczności szkolnej, zapraszają do udziału w ważnych wydarzeniach przedstawicieli różnych podmiotów w tym m.in.: prezydenta miasta, posłów, senatorów i radnych, jednak zawsze odbywa się to bez względu na ich przynależność do jakiegokolwiek ugrupowania politycznego – zapewnia Wojewódzki.

A jako przykłady takich wydarzeń wymienia „jubileusze, uroczystości związane z nadaniem imienia, święto patrona szkoły, festyny, koncerty, podsumowanie konkursów”.

Radny Pitucha nie odpowiedział na naszą prośbę o komentarz.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama