Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

"Zdrowych świń nie powinno się wybijać". Wyrok na zwierzęta odroczony

Po wtorkowej blokadzie rolników, inspekcja weterynaryjna wstrzymała akcję wybijania świń w miejscowości Dawidy (gm. Jabłoń).
"Zdrowych świń nie powinno się wybijać". Wyrok na zwierzęta odroczony
Kadry z filmu. Kilkugodzinny protest członkowie stowarzyszenia transmitowali na żywo w internecie

Autor: Stowarzyszenie Polskich Producentów Ziemniaków i Warzyw

Od 19 czerwca do 13 lipca w Dawidach stwierdzono sześć ognisk afrykańskiego pomoru świń. W związku z tym obszar objęto strefą zapowietrzenia i zagrożenia chorobą. W takich przypadkach - aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania wirusa - lekarze weterynarii zabijają wszystkie świnie w promieniu 3 kilometrów od ognisk ASF.

Taki scenariusz miał się rozegrać we wtorek w miejscowości Dawidy w czterech gospodarstwach, ale miejscowi rolnicy wraz z czlonkami Stowarzyszenia Polskich Producentów Ziemniaków i Warzyw zablokowali samochód lekarzy weterynarii. Przepychanka na drodze trwała kilka godzin i była transmitowana na żywo w internecie.

Decyzję o wybiciu świń w tej miejscowości wstrzymano na dwa dni. – To decyzja Głównego Lekarza Weterynarii – podkreśla Katarzyna Szczubiał z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynaryjnego w Lublinie. – Emocje muszą ostygnąć, ale skoro w takiej małej miejscowości było już 6 ognisk, to możemy spodziewać się kolejnych. To jest nielogiczne zostawiać taką tykającą bombę – uważa Szczubiał.

W Dawidach jest jeszcze 14 gospodarstw z ok. 2700 tuczników. – Nie ma innego sposobu niż wybicie. W przeciwnym razie to się może przeciągnąć do końca roku – dodaje przedstawicielka inspektoratu.

Protestujących rolników wspierali członkowie Stowarzyszenia Polskich Producentów Ziemniaków i Warzyw. To główny organizator piątkowych protestów w Warszawie, na które zjechały z całej Polski tysiące rolników.

– Cały czas obstajemy przy stanowisku, że zdrowych świń nie powinno się wybijać. Najpierw trzeba wybić dziki – podkreśla Michał Kołodziejczak, przewodniczący stowarzyszenia.

W czwartek stowarzyszenie poruszy ten temat na sejmowej komisji rolnictwa. – Nie dopuścimy do wybijania zdrowych świń, dam sobie rękę obciąć. Jeżeli będzie trzeba, to nadal będą blokady – zapowiada Kołodziejczak.

Z problemem ASF i wybijaniem zdrowych świń zmagał się już powiat bialski. Z hodowli tuczników zrezygnowało tutaj blisko tysiąc gospodarstw.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama