Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pijani złodzieje grasowali na ul. Zamojskiej. Pomógł policjant po służbie

Dwaj mieszkańcy Łukowa najpierw włamali się na zaplecze jednego ze sklepów, a później próbowali ukraść torebki pracownic pobliskiego marketu. Nie udało się. Wpadli, dzięki pomocy policjanta po służbie, który w tym czasie również robił zakupy.
Pijani złodzieje grasowali na ul. Zamojskiej. Pomógł policjant po służbie
Do sytuacji doszło w ubiegły czwartek. Asp. Adam Rosiński z IV komisariatu policji robił zakupy przy ulicy Zamojskiej. Tego dnia miał wolne. - Policjant bardzo dobrze zna ten rejon, jego mieszkańców i okolicznych sprzedawców, bo w przeszłości był tam dzielnicowym. Kiedy szedł ulicą, zaczepił go jeden z właścicieli sklepów. Mężczyzna wskazał mu oddalających się w kierunku ulicy Miłej dwóch młodych mężczyzn i poprosił o interwencję. Mówił, że to sprawcy kradzieży - relacjonuje kom. Renata Laszczka-Rusek z policji w Lublinie. Policjant ruszył w pościg za złodziejami. Zadzwonił na I komisariat prosząc kolegów o wsparcie. Wspólnie z policjantami zatrzymali 18-latka i jego 19-letniego kolegę. Mężczyźni pochodzą z Łukowa i byli pijani. 19-latek trafił na komisariat. Młodszy mężczyzna skończył dzień na oddziale toksykologii jednego z lubelskich szpitali. Policjanci z I komisariatu udowodnili mieszkańcom Łukowa usiłowanie kradzieży. - Młodzi mężczyźni weszli najpierw na zaplecze jednego ze sklepów. Zabrali stamtąd ponad 2 600 zł. Ponieważ zostali nakryci przez pracowników i musieli ratować się ucieczką porzucili w sklepie zrabowany łup - mówi kom. Laszczka-Rusek. Tego samego dnia próbowali jeszcze ukraść torebki dwóch pracownic pobliskiego marketu. Również bezskutecznie. Za usiłowanie kradzieży grozić im może do 5 lat pozbawienia wolności

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama