Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

"Radosne oczekiwanie szybko zamieniło się w dramat". Pilnie potrzebna pomoc dla małej Agatki

Tylko kilka tygodni, a do zebrania aż 55 tysięcy euro. Rodziców Agatki, która ma urodzić się pod koniec listopada, czeka walka o życie dziewczynki. Szansą jest operacja i leczenie w niemieckiej klinice
"Radosne oczekiwanie szybko zamieniło się w dramat". Pilnie potrzebna pomoc dla małej Agatki
Wiadomość o wadzie serca Agatki spadła na jej rodziców jak grom z jasnego nieba. Pierwsze miesiące ciąży przebiegały bez problemu

U Agatki rozpoznano skomplikowaną wadę serca. Tuż po narodzinach będzie musiała przejść operację, a potem czeka ją leczenie w klinice uniwersyteckiej w Munster.

– Operuje się tam dzieci z najcięższymi wadami serca. Dla naszej córki najbezpieczniej będzie, by to właśnie tam przyszła na świat – mówi Marta Trestka-Kuźma, mama Agatki. – Z uwagi na stopień złożoności wady i schorzeń współistniejących lekarze nie są na razie w stanie powiedzieć jak będzie wyglądało postępowanie po porodzie. Kluczowy będzie stan Agatki i wyniki badań po urodzeniu. Zgoda prof. Edwarda Malca na narodziny naszej córki w niemieckiej klinice to nasza największa nadzieja – dodaje.

Pani Marta jest już w zaawansowanej ciąży. Poród planowany jest na koniec listopada, ale rodzice muszą przyjechać do kliniki już 31 października. – Mamy tylko kilka tygodni, aby zebrać środki potrzebne na poród, operację i pobyt w klinice. 55 tysięcy euro to dla nas nieosiągalne pieniądze, dlatego prosimy o pomoc – podkreśla pani Marta. – Przed nami najpewniej długie miesiące spędzone w szpitalu, liczne badania i zabiegi. Będziemy walczyć o nasze dziecko.

Wiadomość o wadzie serca Agatki spadła na jej rodziców jak grom z jasnego nieba. Pierwsze miesiące ciąży przebiegały bez problemu. – Radosne oczekiwanie szybko zamieniło się w dramat – opowiada pani Marta. – Podczas rutynowej wizyty z USG usłyszałam: „Nieprawidłowy obraz serca, nieprawidłowy profil dziecka, rozszczep wargi, cofnięta żuchwa, małogłowie, prawdopodobnie dziecko ma zespół wad genetycznych, wszystko wskazuje na zespół Patau”. Słowa uderzały we mnie jak pociski. Powiedzieć, że nagle nasz świat się zawalił to za mało.

Zaczęły się badania, testy, długie oczekiwanie na wyniki. – To było dosłownie, jak czekanie na wyrok śmierci. Wyniki badań wykluczyły jednak zespół Patau, ale z opinii lekarzy nie można było wywnioskować niczego pozytywnego – wspomina pani Marta. – Dopiero po wielu tygodniach usłyszeliśmy, że żadne z podejrzeń o wadzie genetycznej szczęśliwie się nie potwierdziło. Nasza córeczka ma jednak poważną wadę serca, która jest operacyjna, ale bardzo złożona. Dlatego dopiero po urodzeniu będzie można planować przebieg operacji. 

Pomóż Agatce

Pieniądze na operację i leczenie Agatki można wpłacać na rachunek Fundacji na rzecz dzieci z wadami serca COR INFANTIS, ul. Nałęczowska 24, 20-701 Lublin: 86 1600 1101 0003 0502 1175 2150, w tytule przelewu należy wpisać: Agata Kuźma, bank BGŻ BNP PARIBAS

Zbiórka prowadzona jest też w serwisie  Siepomaga.pl


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama