Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Plastikowe słomki i torebki będą zakazane? Dziś głosowanie w Parlamencie Europejskim

Plastikowe sztućce i talerze. Patyczki do uszu, mieszadełka i słomki. A także pojemniki fast-food i cienkie torby foliowe. Dziś w Strasburgu europosłowie będą głosować nad ograniczeniem plastików jednorazowego użytku. Zakaz ich produkcji i sprzedaży ma obowiązywać w Unii Europejskiej od 2021 roku.
Plastikowe słomki i torebki będą zakazane? Dziś głosowanie w Parlamencie Europejskim
Happening pod budynkiem europarlamentu w Strasburgu. Wczoraj europosłowie zatwierdzili nowe przepisy zmniejszające maksymalne limity niektórych zanieczyszczeń w wodzie z kranu, takich jak ołów, substancje polifluoroalkilowe (PFAS), szkodliwe bakterie, substancje zaburzające gospodarkę hormonalną, a także nowe paramenty monitorowania mikrodrobin plastiku

Autor: Parlament Europejski

Żyjemy w coraz bardziej plastikowym świecie. Z tworzyw sztucznych zrobiona jest przeważająca większość przedmiotów codziennego użytku, nasze ubrania, a nawet domy. O szczelnie opakowanej plastikiem żywności (40 proc.) nie wspominając. Czemu więc europosłowie uwzięli się właśnie na patyczki do uszu?

Na liście 10 przedmiotów najczęściej wyrzucanych przez morze, który w maju sporządziła Komisja Europejska, znalazły się właśnie słomki, plastikowe widelce, patyczki do uszu, narzędzia służące do połowów i niedopałki papierosów.

– Coraz większe ilości odpadów trafiają do oceanów na całym świecie, szkodzą ekosystemom i zabijają zwierzęta – czytamy w projekcie rezolucji.

10 października na Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności PE (ENVI) do projektu unijnej dyrektywy dopisano też lekkie plastikowe torebki (poniżej 15 mikrometrów), produkty z utleniającego się plastiku i opakowania na żywność ze styropianu. Wszystko to z unijnego rynku miałoby zniknąć do 2021.

– Jak ważny to temat, widać po liczbie próśb przedstawicieli różnych branży, zwłaszcza tytoniowej (chodzi o filtry do papierosów – red.), która o spotkanie w moim biurze zabiegała przez kilka tygodni – przyznaje Krzysztof Hetman, europoseł z naszego regionu. – Chodzą i lobbują w swojej sprawie. Podobnie organizacje ekologiczne. Ale trzeba pamiętać, że lobbing w PE jest w pełni legalny, a każde wejście lobbysty do europejskich instytucji jest rejestrowane.

UE chce, by producenci tytoniu aktywnie włączyli się w działania na rzecz ochrony środowiska (każdy z krajów będzie musiał dopilnować, by przedsiębiorstwa tytoniowe pokrywały koszty zbierania połowy niedopałków), a docelowo zmienili technologię produkcji papierosowych filtrów.

– Dostępne są opłacalne zamienniki, które mogą zastąpić celulozowe filtry – przypominają autorzy rezolucji. I podkreślają, że jeden niedopałek może zanieczyścić nawet 1000 litrów wody, a rozkłada się przez 12 lat.

– Ja nie palę, ale włosy mi dęba stanęły, gdy o tym przeczytałem. Większość palaczy też pewnie nie wie, że w filtrach jest plastik – mówi Krzysztof Hetman. Jak dodaje, co do idei ograniczenia plastiku w środowisku jest „za”. – Dlatego skłaniam się za zakazem. I myślę, że on przejdzie. W instytucjach europejskich jest dużo większa świadomość.

Europosłowie chcą też, by inne plastiki, takie jak opakowania do kanapek, warzyw, gotowych potraw, zostały ograniczone, zaś plastikowe butelki po napojach – w 90 proc. zbierane i przetwarzane powtórnie. Kraje wspólnoty będą jednak miały aż 6 lat, by się do tego przygotować.

Komisja szacuje, że wprowadzenie alternatyw dla zakazywanych plastików pozwoli stworzyć około 30 tys. nowych miejsc pacy w UE.

Zbyt trwały i w naszych żołądkach

Plastiki z czasem ulegają rozdrobnieniu na coraz mniejsze cząstki. Spożywają je ryby i trafiają do soli morskiej, a docelowo na nasz stół. Naukowcy wykryli już mikroplastik (drobiny mniejsze niż 5 mm) w owadach, jelitach zwierząt, a nawet w kale ludzi. Tymczasem światowa produkcja tworzyw sztucznych gwałtownie rośnie – w 2017 r. wyniosła 348 mln ton.

Szacuje się, że obecnie w oceanach znajduje się 5,25 bilionów kawałków plastiku. Naukowcy wyliczyli, że z tego powodu ginie ponad milion ptaków oraz 100 000 ssaków rocznie.

W 2050 roku plastikowych odpadów w morzach i oceanach będzie więcej niż ryb.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama