Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

To będzie przełom? Lubelska klinika jako pierwsza może rozpocząć takie leczenie

Lubelska klinika jako pierwsza w Polsce może rozpocząć leczenie schorzeń siatkówki oka za pomocą genetycznej terapii. Prowadzi już rejestr potencjalnych pacjentów
To będzie przełom? Lubelska klinika jako pierwsza może rozpocząć takie leczenie
Zastosowanie terapii genowej w leczeniu niektórych chorób oczu może uratować wzrok

Od lat nie było przełomu w leczeniu pacjentów z dziedzicznymi nieuleczalnymi schorzeniami siatkówki. Terapia genowa, która kilka dni temu została zarejestrowana na terenie Unii Europejskiej, to ogromna szansa dla dzieci i dorosłych, którym do tej pory groziła utrata wzroku – podkreśla prof. Robert Rejdak, szef Kliniki Okulistyki Ogólnej SPSK1 w Lublinie. – Nasza klinika już ponad rok temu zaczęła prowadzić rejestr pacjentów, którzy kwalifikowaliby się do takiego leczenia. Nie robi tego żadna inna klinika okulistyczna w Polsce – dodaje.

Lubelska klinika we współpracy z niemieckim ośrodkiem okulistycznym przygotowuje się już do stosowania terapii genowej w Polsce. – Działania przygotowawcze prowadzimy w ramach Europejskiej Sieci Referencyjnej ds. Rzadkich Chorób Oczu, w której znaleźliśmy się jako jedyny polski ośrodek. To oznacza, że możemy rozpocząć stosowanie terapii genowej – mówi prof. Rejdak i dodaje, że taka terapia to szansa dla pacjentów w różnym wieku. – Takie schorzenia atakują również dzieci. Zaczynają się jeszcze w dzieciństwie, ale ze względu na to, że choroba wolno postępuje, pierwsze objawy ujawniają się dopiero w wieku kilkunastu lat. W trzeciej-czwartej dekadzie życia pacjent całkowicie traci wzrok.

Na czym polega terapia genowa? – Pacjentowi podawany jest lek, która koduje prawidłowe geny (RPE65). Nie podlegają one mutacji i degeneracji. Podawane jest to w formie jednorazowej iniekcji podsiatkówkowej – wyjaśnia prof. Rejdak. – Taki zabieg może być wykonywany tylko w wysoko wyspecjalizowanym ośrodku przez bardzo doświadczonego chirurga. Ważne, żeby terapię rozpocząć jak najwcześniej, żeby komórki miały szansę na regenerację. Wówczas terapia przyniesie oczekiwany efekt.

Problem w tym, że w Polsce wciąż nie ma rządowego programu finansowania badań genetycznych w chorobach wzroku. A to pierwszy krok do terapii genowej. Pacjenci wykonują je komercyjnie, ale ich koszt to ok. pięć tysięcy złotych. – Badania genetyczne wykazują, który gen uległ mutacji i który trzeba będzie leczyć. Niestety nie wszystkich pacjentów stać na taki wydatek, dlatego walczymy o refundację badań – zaznacza prof. Rejdak. – Mamy nadzieję, że po rejestracji pierwszej terapii rozmowy na szczeblu ministerialnym nabiorą tempa i uda się przeznaczyć na to konkretne środki. Przewidujemy, że pod koniec przyszłego roku będziemy mieć już pewną bazę do działania.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama