Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Podwyżki cen prądu w 2019 roku. O ile mogą wzrosnąć nasze rachunki?

Rząd zapewnia, że podwyżek cen prądu na początku przyszłego roku nie będzie, ale wszyscy sprzedawcy energii elektrycznej chcą wprowadzenia nowych stawek. Wyższych nawet o kilkadziesiąt procent
Podwyżki cen prądu w 2019 roku. O ile mogą wzrosnąć nasze rachunki?

W listopadzie o chęci wprowadzenia wyższych cen prądu dla gospodarstw domowych poinformowały Enea, Energa, PGE i Tauron. Firmy tłumaczyły, że podwyżki są konieczne.

– Kosztem setek milionów złotych wszędzie tam, gdzie tylko to możliwe, musimy instalacje zakopać. To konieczne, by przeciwdziałać masowym awariom związanym z warunkami atmosferycznymi – tłumaczył Adam Rafalski, rzecznik prasowy PGE Dystrybucja. – Drugi powód to wzrost opłat za emisję CO2. Musimy to kompensować.

Urząd Regulacji Energetyki nie zdradzał o ile mogą wzrosnąć nasze rachunki, ale nieoficjalnie mówiono o wzroście cen o 20-40 procent. To gigantyczne podwyżki – w latach ubiegłych cena energii elektrycznej dla klientów indywidualnych nie rosła więcej niż o kilka procent.

– We wtorek prezes URE po raz kolejny wezwał sprzedawców energii oraz operatorów systemów elektroenergetycznych do przedstawienia informacji mogących stanowić podstawę do zatwierdzenia taryf – informuje Agnieszka Głośniewska, rzecznik prasowy Urzędu Regulacji Energetyki.

Zanim URE wyda decyzję, przerażonych wizją gigantycznych podwyżek uspokajał rząd. Ale i w tych tłumaczeniach był chaos. Początkowo pojawiały się informacje o rekompensatach, które miały sprawić, że podwyżek nie odczujemy. Potem minister energii Krzysztof Tchórzewski zapowiedział, że spółki energetyczne wycofają wnioski o podwyżki, a premier zapewnił, że żadnych podwyżek cen prądu nie będzie. W tweecie potwierdził to prezydent Andrzej Duda. Spółki jednak wniosków o nowe taryfy nie wycofały.

Wiadomo jedynie, że prezes URE oczekuje na ich odpowiedzi do 3 stycznia 2019 roku. Oznacza to, że nowe taryfy nie wejdą w życie z początkiem stycznia 2019 roku, ale nieco później.

Jednocześnie sprawą podwyżek prądu zajmą się śledczy.

– We wtorek zakończyło się rozpoczęte w czerwcu postępowanie dotyczące skoku cen w kontraktach notowanych w pierwszej połowie roku. Sprawdzano, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie manipulacji na rynku – przyznaje Głośniewska. – Regulator zarządził także kolejne postępowanie dotyczące działań na Towarowej Giełdzie Energii w odniesieniu do kontraktów z dostawami energii elektrycznej na 2019 r.

Chodzi więc o sprawdzenie, czy w związku z planowanymi podwyżkami mogło dochodzić do manipulacji cenami prądu na giełdzie.

Będzie drożej. O wiele drożej

– Teść, który prowadzi parkingi strzeżone, dostał właśnie 70-proc. podwyżkę za energię. Od stycznia podnosi opłaty abonamentowe dla klientów – donosi jeden z internautów. Podobne informacje płyną praktycznie ze wszystkich branży. Dostawcy energii nie muszą informować URE o podwyżkach dla przedsiębiorców. Wzrost cen prądu jest z nimi negocjowany indywidualnie. Tylko nielicznym udało się pozostać przy stawkach zbliżonych do tych z lat ubiegłych. Zarządcy galerii handlowych liczą się z tym, że za prąd mogą zapłacić nawet o 50 procent więcej. Zdecydowana większość przedsiębiorców nie ukrywa, że razem za wzrostem cen prądu zdrożeją oferowane przez nich produkty.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama