Akt oskarżenia przeciwko Sławomirowi M. (ur. 1956 r.) skierowała Prokuratura Rejonowa w Radzyniu Podlaskim do miejscowego Sądu Rejonowego. Duchowny nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu.
Do zdarzeń miało dochodzić w latach 2007-2009
Z ustaleń śledztwa wynika, że do przestępstwa miało dochodzić w latach 2007-2009 w Polskowoli, w gminie Kąkolewnica. W tym czasie Sławomir M. pełnił funkcję proboszcza miejscowej parafii pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty.
Według prokuratury duchowny miał co najmniej kilkakrotnie wkładać ręce pod sukienkę małoletniej, dotykać jej piersi i pośladków, a także głaskać ją po nogach. Zarzut dotyczy innych czynności seksualnych wobec osoby poniżej 15. roku życia. Śledczy zakwalifikowali czyn z art. 200 par. 1 Kodeksu karnego w związku z art. 12 par. 1 k.k.
Sprawa wyszła na jaw dopiero po kilkunastu latach. Pokrzywdzona zdecydowała się opowiedzieć o zdarzeniach swojemu bratu. Informacja dotarła następnie do księdza Krzysztofa P., który w lipcu 2025 roku złożył formalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Ksiądz nie przyznał się do winy
W trakcie śledztwa Sławomir M. został zbadany przez zespół biegłych z zakresu psychiatrii, psychologii i seksuologii. Nie stwierdzili oni u niego choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego. Nie rozpoznali również zaburzeń preferencji seksualnych.
Z opinii wynika, że w chwili popełnienia zarzucanego czynu mężczyzna był poczytalny i mógł rozpoznać znaczenie swojego działania oraz pokierować swoim postępowaniem. Biegli wskazali także, że jeśli podejrzany dopuścił się opisywanych zachowań, można mówić o zachowaniach hebefilnych o charakterze zastępczym.
– Przesłuchany w charakterze podejrzanego Sławomir M. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień – informuje prok. Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Za zarzucane przestępstwo grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. O winie i ewentualnej karze zdecyduje sąd.

Komentarze