Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Awantura skończyła się tragicznie. Syn zadał ojcu kilkadziesiąt ciosów nożem

Śledczy wyjaśniają kolejne okoliczności zbrodni, do której doszło w Uścimowie Starym. 31-letni mężczyzna zabił tam swojego ojca. Zadał mu kilkadziesiąt ciosów nożem.
Awantura skończyła się tragicznie. Syn zadał ojcu kilkadziesiąt ciosów nożem

Artur P. został w czwartek doprowadzony do prokuratury na przesłuchanie. Postawiono mu zarzut zabójstwa.

- Zadał swojemu ojcu kilkadziesiąt ciosów nożem, m.in. w klatkę piersiową, głowę i nogi – wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik prokuratury Okręgowej w Lublinie. – 31-latek przyznał się do zarzucanego mu czynu. Składał krótkie wyjaśnienia, których na obecnym etapie postępowania nie ujawniamy.

Prokuratura wystąpiła do sądu o tymczasowe aresztowanie Artura P. Z nieoficjalnych informacji wynika, że mężczyzna już wcześniej był agresywny wobec rodziny. Miał m.in. atakować swojego brata młotkiem. Agresywne zachowania Artura P. były powodem policyjnych interwencji. Nikt jednak nie zdecydował się na zamknięcie mężczyzny w celi.

W ostatni wtorek doszło do tragedii. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, 31-latek ponownie awanturował się w swoim domu. Miał być agresywny wobec swojej matki. Przerażona kobieta zadzwoniła po ojca Artura P. Ten ruszył w drogę do domu, wzywając po drodze policję. 58-latek dojechał na miejsce przed mundurowymi i najprawdopodobniej próbował uspokoić syna. Niestety, skończyło się to dla niego tragicznie.

Około 10 minut po nim do domu w Uścimowie Starym dotarli policjanci. Zobaczyli tam leżącego we krwi 58-latka oraz stojącego obok Artura P. Mężczyzna miał w dłoni nóż. Został szybko obezwładniony. Mimo natychmiastowej reanimacji, policjantom nie udało się uratować życia 58-latka. Jego syn w chwili zdarzenia był trzeźwy. Nie wiadomo dokładnie, co doprowadziło do tragicznej skutkach awantury.

Policja wnioskowała o aresztowanie mężczyzny, ale prokurator się na to nie zdecydował.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama