Czołg M1 Abrams to pojazd produkowany od lat 80-tych ubiegłego wieku, który stanowi podstawowe wyposażenie amerykańskich sił zbrojnych. Na ten rodzaj uzbrojenia zdecydowała się również Polska. Na mocy umów podpisanych w 2022 i 2023 roku przez ówczesnego szefa MON, Mariusza Błaszczaka, zamówiono łącznie 366 czołgów M1, w tym 250 nowych i 166 używanych - po generalnym remoncie. Do końca zeszłego roku do Polski dotarło już 117 takich maszyn. Abramsy mają zastąpić czołgi serii T-72, które w liczbie ponad 300 przekazano na rzecz Ukrainy.
Jedyne w Europie i trzecie na świecie zautoryzowane przez Amerykanów centrum serwisowe silników AGT 1500, które napędzają Abramsy - powstanie w Dęblinie. Zgodnie z podpisaną dzisiaj umową, zadaniem tym zajmą się pracownicy Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1. Porozumienie aneksowali przedstawiciele Polskiej Grupy Zbrojeniowej - właściciela WZL oraz amerykańskiej firmy zbrojeniowej Honeywell Aerospace Technologies, producenta silników.
W ramach inwestycji zakłady WZL czeka dostosowanie technicznej infrastruktury do nowego zadania, szkolenia personelu oraz przygotowanie zapasów części zamiennych koniecznych do wykonywania napraw silników.
W wydarzeniu uczestniczył premier RP, Donald Tusk, minister obrony, Władysław Kosiniak-Kamysz, a także wojewoda lubelski, Krzysztof Komorski.
– To szczególny moment potwierdzający jedną z najważniejszych podstaw bezpieczeństwa Polski – wieloletnią współpracę i przyjaźń Polski oraz USA. Otwieramy autoryzowane centrum serwisowe silników czołgów Abrams. Są tylko trzy takie miejsca na świecie. Od dziś jednym z nich jest Polska - mówił dzisiaj premier.
W podobnym tonie wypowiadał się szef MON.
- To symboliczne wydarzenie. Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 stają się wysuniętą placówką i hubem serwisowym w Europie dla armii. Będziemy serwisować i naprawiać Abramsy. Dziś potrzebujemy właśnie takich inwestycji wzmacniających bezpieczeństwo Polski - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz. – Inwestycja w Dęblinie daje szansę na nowe miejsca pracy i rozwój przemysłu zbrojeniowego. To projekt, który będzie służył bezpieczeństwu Polski i jest symbolem dobrej współpracy polsko-amerykańskiej – dodał.
Z nowej inwestycji zbrojeniowej zadowolenia nie kryją władze Dęblina. Samorządowcy liczą na wzrost zatrudnienia w sektorze przemysłowym.
- To jedna z najważniejszych inwestycji przemysłowo-obronnych w historii naszego miasta. Wartość przedsięwzięcia szacowana jest na około 300 milionów złotych - informują władze Dęblina. - Inwestycja obejmuje budowę nowoczesnej infrastruktury technicznej, rozwój zaplecza logistycznego oraz stworzenie wyspecjalizowanego centrum kompetencyjnego - napisali pracownicy Ratusza, zwracając uwagę m.in. na gospodarcze skutki umowy.
- To realny impuls rozwojowy dla Dęblina, nowe miejsca pracy, rozwój nowoczesnych technologii, współpraca z sektorem przemysłowym oraz wzmocnienie pozycji naszego miasta na mapie polskiego przemysłu obronnego - podsumowują dęblińscy samorządowcy.

















Komentarze