- Mógłbym mieć spokój. Danuśka niczego jeszcze, trochę pieniędzy zarobiłem, ale jak popatrzyłem co się dzieje, jak niszczone są nasze zdobycze, to musiałem działać. Jeśli nic nie zbudujemy i będzie tak, jak teraz, to jutro ludzie mogą zacząć nas przeklinać - mówił Wałęsa.
- W tym pokoleniu dostaliśmy dwa zadania. Jedno to zburzyć stary porządek. Drugie: zbudować coś na tym wzburzonym morzu. Pierwsze udało nam się idealnie, a drugie musimy wydyskutować. Dobrze, że są skrajności, że zmuszają nas do działania i oburzają, bo w takim układzie możemy zaproponować coś dobrego - ocenił były przywódca Solidarności.
W dyskusji w hotelu Mercure uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Okazją do spotkania z Lechem Wałęsą było obchodzone w tym roku 30-lecie wyborów z 4 czerwca 1989 roku.
![Lech Wałęsa w Lublinie: Dobrze, że są skrajności [zdjęcia] Lech Wałęsa w Lublinie: Dobrze, że są skrajności [zdjęcia]](https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/xl-lech-walesa-w-lublinie-dobrze-ze-sa-skrajnosci-zdjecia-1751714122.jpg)













Komentarze