Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W lubelskich szpitalach jest za mało pielęgniarek. "Normy są tylko na papierze"

Od 1 stycznia na jedno szpitalne łóżko ma przypadać 0,6 etatu pielęgniarskiego. Jak się jednak okazuje, rzeczywistość jest zupełnie inna.
W lubelskich szpitalach jest za mało pielęgniarek. "Normy są tylko na papierze"

– Dyrektorzy wszystkich szpitali w naszym województwie deklarują, że wprowadzili normy w swoich placówkach i ich przestrzegają. Niestety docierają do nas sygnały, że w niektórych szpitalach te normy są tylko na papierze – mówi Maria Olszak-Winiarska, przewodnicząca zarządu Regionu Lubelskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Jednocześnie zaznacza, że przekroczenia norm sięgają na niektórych oddziałach nawet 10 łóżek (chodzi o tzw. dostawki, a normy zostały określone tylko w odniesieniu do liczby łóżek na oddziale – red.).

Nowe wytyczne (na jedno szpitalne łóżko ma przypadać na 0,6 etatu pielęgniarskiego, w placówkach dziecięcych – 0,8 – red.) mają zapewnić większe bezpieczeństwo nie tylko pacjentów, ale też samych pielęgniarek. Żeby sprostać tym zasadom szpitale mają dwa wyjścia: zatrudnić dodatkowe pielęgniarki (na co przeważnie je nie stać), albo zmniejszyć liczbę łóżek.

O tym, jak sobie z tym radzą, pisaliśmy w styczniu. Część dyrektorów deklarowała wówczas, że była zmuszona ograniczyć liczbę łóżek (np. w szpitalu w Chełmie redukcja dotyczyła 40 łóżek). Niektóre szpitale zapewniały, że spełniają nowe wytyczne, więc nie muszą ani redukować liczby łóżek, ani zatrudniać dodatkowych pielęgniarek (tak było m.in. w dwóch szpitalach w Lublinie: dziecięcym i SPSK1).

Związek zawodowy pielęgniarek nie chce na razie zdradzać, które szpitale nie przestrzegają norm. Wskazuje jednak, że dotyczy to oddziałów zarówno w Lublinie, jak i w mniejszych placówkach powiatowych. – Chodzi np. o oddziały kardiologiczne czy psychiatryczne – tłumaczy Olszak-Winiarska. – Informacje o przekraczaniu norm są jednak faktem. Mimo zwiększonego zapotrzebowania na personel pielęgniarski w związku ze zwiększoną liczbą pacjentów, nie ma reakcji ze strony dyrektorów na wyrównanie braków – podkreśla przewodnicząca.

Sprawą ma się też zająć NFZ. Jak powiedziała nam rzeczniczka lubelskiego oddziału Małgorzata Bartoszek, w trakcie planowych kontroli Fundusz sprawdzi, jak szpitale przestrzegają minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama