Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Upały dokuczają nie tylko ludziom. Coraz więcej miast pomaga zwierzętom. Jak jest w naszym regionie?

Podczas upałów woda jest ważniejsza dla zwierząt od pożywienia. Dlatego coraz więcej polskich miast włącza się w akcje tworzenia wodopojów. Miski pojawiają się przed urzędami, sklepami i innymi instytucjami. A jak sytuacja wygląda w naszym regionie?
Upały dokuczają nie tylko ludziom. Coraz więcej miast pomaga zwierzętom. Jak jest w naszym regionie?

W Lublinie nie ma ich przesadnie dużo, ale można znaleźć miejsca, w których nasz pupil ugasi pragnienie. Jednym z nich jest dworzec PKP. Tam Fundacja Grupy PKP już trzeci raz wystartowała z akcją „Woda dla spragnionych czworonogów”. Woda jest dostępna m.in. przed hipermarketem Auchan na Czechowie, również bank BOŚ deklaruje, że przed placówkami wystawiane są miski z wodą dla zwierząt, a ponadto do każdego oddziału można wejść razem z czworonogiem. Stacja paliw Orlen to też miejsce, w którym znajdziemy wodę dla zwierzaka.

Jak tłumaczy Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego prezydenta Lublina, miasto nie prowadzi działań ściśle nastawionych na zapewnienie wody, natomiast nie pozostaje również obojętne na problem. – W czasie upałów, czyli sytuacji wyjątkowej, osoby opiekujące się wolnymi zwierzętami, np. kotami, są wyczulone na zapewnienie zwierzętom, którymi się zajmują, oprócz karmy, również świeżą wodę – twierdzi rzecznik. – Oprócz tego Straż Miejska stara się zwracać uwagę na ten problem – dodaje.

Sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda w kilku mniejszych miejscowościach naszego regionu. W gminie Konopnica, przed urzędem znajduje się miska z wodą, z której mogą skorzystać zwierzęta. Jest to prywatna inicjatywa pracowników urzędu. Z kolei gmina w Niedrzwicy Dużej nie prowadzi takich działań. W Opolu Lubelskim również nie występuje taka inicjatywa ze strony Urzędu Miasta. Z kolei w Zamościu znaleźć można na Rynku Wodnym poidełko dla zwierząt, a także miski dla zwierząt przed sklepami komercyjnymi.

Jak tłumaczy Elżbieta Tarasińska z Lubelskiego Animalna, dla zwierzęcia, w taką pogodę, dostęp do świeżej wody jest ważniejszy, niż jedzenie. – Ponadto, powinniśmy ograniczyć do minimum spacery, a jeśli już, to niech będą one krótkie. Musimy pamiętać, że istnieje ryzyko poparzenia łapek przez psy, które chodzą po rozgrzanym asfalcie czy innej powierzchni – mówi Elżbieta Tarasińska z Lubelskiego Animalsa.

Tarasińska przypomina także o zakazie używania materiałowych kagańców, które uniemożliwiają psom chłodzenie. – Jak wiemy, psy chłodzą się jedynie przez język, natomiast materiałowe kagańce uniemożliwiają im tę czynność. Stosujmy, jeśli już musimy, kagańce skórzane – apeluje Elżbieta Tarasińska. – Zdajemy sobie sprawę, że nie każdy musi lubić zwierzęta, jednak okażmy im serce w tak trudnym dla nich czasie, i jeśli nie pomagamy, to przynajmniej nie przeszkadzajmy tym, którzy to robią, bo teraz wszystkie zwierzęta potrzebują naszej pomocy.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama