Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zwężą ul. Kunickiego później. Zapomnieli o drutach

W sobotę o połowę zwężona miała zostać ul. Kunickiego pod wiaduktem kolejowym. Ale tak się nie stanie. Wykonawca robót nie zlecił MPK przesunięcia trakcji trolejbusowej.
Zwężą ul. Kunickiego później. Zapomnieli o drutach
Wszystkie prace przy wiadukcie powinny się zakończyć w czerwcu
(Maciej Kaczanowski)
Harmonogram prac został ustalony kilka dni temu. Zakładał, że 27 kwietnia robotnicy rozpoczną pod wiaduktem przebudowę kanalizacji burzowej, a później obniżą jezdnię o 40 cm. Przez dwa miesiące jezdnia miała być zwężona, z czego przez pierwszy miesiąc ruch będzie się odbywać wahadłowo jednym pasem jezdni. Takie utrudnienia miały zacząć się w sobotę. Rozpoczęcie robót było uzależnione m.in. od przesunięcia trakcji trolejbusowej nad jeden pas jezdni. Tak, by trolejbusy mogły swobodnie poruszać się w obu kierunkach. – Do tej pory nie dostaliśmy od firmy prowadzącej przebudowę zlecenia na przesunięcie trakcji – mówi Weronika Opasiak, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Od momentu wysłania zlecenia do MPK do chwili przewieszenia trakcji trolejbusowej też potrzeba będzie czasu. – Potrwa to dwie lub trzy noce – potwierdza Opasiak. – Nie mamy od wykonawcy robót informacji, czy w sobotę faktycznie zmieniony zostanie kierunek ruchu pod wiaduktem – mówiła w piątek ok. godz. 15 Małgorzata Kwiatkowska z lubelskiego oddziału Centrum Realizacji Inwestycji spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, na której zlecenie przebudowywany jest wiadukt. I dodaje, że wykonawca miał dostać wstępną deklarację, że jedna noc wystarczy na przewieszenie trakcji. Godzinę później poinformowała, że w weekend zwężenia jezdni nie będzie. – Nieprawdą jest, że ktokolwiek z osób zajmujących się w MPK trakcją złożył deklarację, że uda się przesunąć przewody w ciągu jednej nocy. Minimum to dwie noce. Poza tym do tego konieczny jest projekt, jego też nie dostaliśmy – stwierdza Tomasz Fulara, prezes MPK. Nie wiadomo, kiedy faktycznie zamknięta zostanie jedna połowa jezdni znajdująca się po stronie Garbarskiej. Wiadomo, że po jej wyłączeniu z ruchu pojazdy mają być przepuszczane wahadłowo po jednym pasie jezdni, a sterować tym będzie sygnalizacja świetlna. Dla wszystkich pojazdów droga będzie dostępna tylko w godz. 19–6. W innych godzinach wjechać będą mogły tu tylko autobusy, trolejbusy, taksówki i rowerzyści. Harmonogram zakładał, że ten etap prac potrwa do 27 maja, a następnego dnia zamknięta zostanie druga połowa jezdni, po stronie ul. Pocztowej. Ruch w obie strony będzie prowadzony dwoma pasami (w tym jednym nowo wybudowanym), ale już nie wahadłowo.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama