Miał zakaz prowadzenia auta. Po pijanemu wjechał w zaspę
W Turowie pijany 29-latek wjechał w zaspę śnieżną. Okazało się, że mężczyzna nie wrócił z przepustki do zakładu karnego, a oprócz tego miał zakaz prowadzenia pojazdów.
- 02.02.2014 10:00

Do zdarzenia doszło w piątek około godz. 12.30 w miejscowości Turów (pow. radzyński).
Jeden z przejeżdżających drogą kierowców, zauważył stojące w zaspie śnieżnej auto z siedzącym w środku mężczyzną. Zaniepokojony powiadomił służby ratunkowe.
Kiedy ratownicy i policjanci dotarli na miejsce okazało się, że mężczyźnie nic się nie stało... był kompletnie pijany.
- Miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Gdy policjanci potwierdzili jego personalia ustalili również, że 29-letni mieszkaniec gm. Kąkolewnica, odpowiadał już przed sądem za kierowanie w stanie nietrzeźwości i ma zakaz prowadzenia pojazdów - informuje Barbara Salczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Radzyniu Podlaskim.
Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów niezbędnych podczas kontroli. Okazało się również, że 29-latek powinien przebywać w zakładzie karnym. - Mężczyzna nie powrócił do niego z przepustki - mówi Salczyńska.
29-latek trafił do policyjnego aresztu. Początkowo nie przyznawał się do kierowania autem, podając funkcjonariuszom różne wersje tego wydarzenia. Jednak nic nie wskazywało na to, aby ktokolwiek inny podróżował samochodem z 29-latkiem. W sobotę mężczyzna usłyszał zarzuty. Trafi do Zakładu Karnego, gdzie będzie kontynuować odbywanie kary.
Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą do 2 lat więzienia. Mężczyzna odpowie dodatkowo za popełnione wykroczenia.
Reklama













Komentarze