- Drogi Prezydencie Putin, to Hitler i Stalin zmówili się, aby rozpocząć II wojnę światową. To jest fakt. Polska była ofiarą tego okropnego konfliktu - tak brzmi cała wypowiedź, którą Mosbacher umieściła w mediach społecznościowych.
Ambasador USA odniosła się tym samym do słów Władimira Putina z ostatnich dni. 19 grudnia prezydent Rosji stwierdził, że największy konflikt zbrojny w dziejach nie był efektem paktu Ribbentrop-Mołotow, ale paktu monachijskiego. Jak dodał, Polska wzięła udział w rozbiorze Czechosłowacji (chodziło o przyłączenie Zaolzia do Polski w 1938 roku). Powiedział także, że wojska sowieckie "wkroczyły do Polski po tym, kiedy polski rząd utracił kontrolę nad swoimi siłami zbrojnymi".
Takie słowa spotkały się z odzewem polskich władz. Ambasador Rosji w Polsce - Siergiej Andriejew - został wezwany w piątek do siedziby Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie.
Z kolei wczoraj premier Mateusz Morawiecki wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie. - Nie ma zgody na zamianę katów z ofiarami, sprawców okrutnych zbrodni z niewinną ludnością i napadniętymi państwami. W imię pamięci o ofiarach i w imię wspólnej przyszłości musimy dbać o prawdę - czytamy.














Komentarze