Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Międzyrzec Podlaski chce zlikwidować Straż Miejską

Międzyrzec Podlaski przymierza się do likwidacji Straży Miejskiej. Zdaniem burmistrza, jednostka jest nieefektywna, a koszty utrzymania wysokie. Zadania strażników przejmą policjanci i urzędnicy.
Międzyrzec Podlaski chce zlikwidować Straż Miejską
Zdjęcie ilustracyjne

Autor: Archiwum

W ocenie władz miasta, pięcioosobowy zespół nie wypełnia swojej roli. – Zwłaszcza w weekendy, gdy interwencji jest przecież najwięcej, a strażników w pracy niewielu – tłumaczy burmistrz Zbigniew Kot. Miasto już od kilku miesięcy analizowało ten problem. Urzędnicy wytykają strażnikom słabą współpracę z policją i niestabilną sytuację kadrową. – Na przestrzeni pięciu lat, 8 strażników rezygnowało z pracy. Zanim wdrożyliśmy i przeszkoliliśmy kogoś, ta osoba już się zwalniała – podkreśla burmistrz. Poza tym, straż nie podejmowała zbyt wielu patroli popołudniowych czy wieczornych, a tych pieszych i rowerowych brakowało w ogóle.

Urząd Miasta przekonuje, że likwidacja straży nie wpłynie niekorzystnie na bezpieczeństwo mieszkańców czy miejskie mienie. – Na 48 miast w województwie lubelskim, tylko 16 samorządów utrzymuje straż – dodaje  burmistrz.

Jest jeszcze jeden argument, który przywołuje Kot, a mianowicie koszty funkcjonowania tego organu, które – jego zdaniem – są zbyt wysokie, biorąc pod uwagę skuteczność. W 2014 roku miasto na utrzymanie straży wydało 228 tys. zł, a w 2019 roku już 343 tys. zł. Natomiast wpływy z grzywien i mandatów wystawionych przez strażników w 2019 roku sięgnęły tylko 4 tys. zł. – Środki dotychczas przeznaczane na straż mogą zostać racjonalniej wykorzystane – podkreśla Kot. Miasto już myśli o rozbudowie miejskiego monitoringu.

Pierwszym krokiem w kierunku likwidacji tego organu będzie uchwała, którą radni miejscy zajmą się na czwartkowych obradach. Zawiera ona zapowiedź skierowania wniosku do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie w sprawie wydania opinii na ten temat. Proces likwidacji Straży potrwa kilka miesięcy. Władze Międzyrzeca nie planują zatrudnić dotychczasowych strażników w innych strukturach urzędu.

Komendantem od 2016 roku jest płk Tadeusz Steć. – Nie komentuję tej sprawy. Komendantem się bywa, a oficerem się jest. Mój oficerski honor na to nie pozwala – odpowiada nam krótko Steć.

Komendanci na „podwójnym gazie”

Międzyrzecka Straż Miejska nie miała szczęścia do komendantów. Jeden z poprzednich, Andrzej K., w 2014 roku został zatrzymany przez policję za jazdę na "podwójnym gazie”. Po zbadaniu alkomatem okazało się, że miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Andrzej K. stracił stanowisko, a za jazdę po pijanemu odpowiadał przed sądem. Na tym nie koniec. W maju 2013 roku policjanci otrzymali zgłoszenie, że w jednym ze sklepów ktoś pije alkohol. Okazało się, że był to ówczesny szef straży miejskiej – Mirosław M. Mężczyzna nie chciał przyjąć mandatu i miał używać wobec policjantów wulgarnych słów. Sprawa trafiła do prokuratury, a mężczyzna został ukarany.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama