Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lublin: Buldożery potknęły się o gniazda. Wyburzanie budynku pod nową jezdnię może się znacząco opóźnić

Na wiele tygodni odłożone może być wyburzanie budynku pod nową jezdnię ul. Poniatowskiego. Ciężki sprzęt zacznie kruszyć mury dopiero wtedy, gdy drogowcy dostaną zgodę na zniszczenie gniazd ptaków i piskląt mieszkających w pustostanie. Czy może to opóźnić całą inwestycję?
Lublin: Buldożery potknęły się o gniazda. Wyburzanie budynku pod nową jezdnię może się znacząco opóźnić

Autor: Maciej Kaczanowski

Żeby zburzyć budynek zamieszkały przez ptaki i w ten sposób zniszczyć ich gniazda, trzeba mieć zgodę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Aby zlikwidować nie tylko gniazda, ale również pisklęta, trzeba dostać zgodę od Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Żadnego z tych pozwoleń nie mają ani miejscy urzędnicy, ani drogowcy, którzy na zlecenie miasta przebudowują Al. Racławickie, ul. Lipową i ul. Poniatowskiego. Dlatego nie doszło do planowanej na zeszły tydzień rozbiórki pustostanu na rogu Al. Racławickich i ul. Poniatowskiego, w którego miejscu ma biec jezdnia.

Decyzja zapadnie nieprędko

Na razie, co potwierdza RDOŚ, jest tylko wniosek o zezwolenie na „niszczenie siedlisk, niszczenie gniazd, płoszenie i niepokojenie ptaków” złożony przez firmę prowadzącą przebudowę Al. Racławickich. – Nie otrzymaliśmy jeszcze decyzji w tej sprawie – przyznaje Joanna Stryczewska z biura prasowego Ratusza.

Decyzji nie ma, bo wniosek drogowców musi być uzupełniony o inwentaryzację ptaków zasiedlających pustostan z wyszczególnieniem ich liczby i gatunków. Takiego raportu zażądała RDOŚ, bo uznała, że bez tego wniosek jest niekompletny. Drogowcy zlecili inwentaryzację ornitologowi, ale przed jego oględzinami w budynku wybuchł pożar (według strażaków było to podpalenie) i część ptaków padła. Ornitolog wezwał policję, bo uśmiercanie piskląt jest przestępstwem. Zawiadomienie o pożarze złożyli też drogowcy.

W tej sytuacji nie ma mowy o szybkim wyburzeniu pustostanu. – Ubieganie się przez wykonawcę o niezbędne decyzje będzie mogło być przeprowadzone dopiero po zakończeniu czynności policji – przekazuje nam Grzegorz Jędrek z biura prasowego Ratusza. – Do czasu zakończenia dochodzenia roboty nie mogą być w tym miejscu kontynuowane.

Drogowcy przerzucają siły

Aby nie tracić czasu, drogowcy zajmą się innymi pracami, których nie brak na rozległym placu budowy. – W związku z zaistniałą sytuacją wykonywana będzie kanalizacja deszczowa i przebudowa instalacji gazowej na ul. Poniatowskiego z wyłączeniem terenów pod budynkiem – informuje Jędrek. Zapewnia, że problemy nie opóźnią przebudowy. – Harmonogram uległ zmianie, ale ta sytuacja nie wpłynie na cały proces inwestycyjny i termin zakończenia prac.

Dziś w nocy na Al. Racławickich ma się rozpocząć demontaż sieci zasilającej trolejbusy. Robotnicy zaczną zwijać druty od strony ronda i będą się sukcesywnie przemieszczać w stronę ul. Lipowej. Prace mają być prowadzone nocami. Od środy w Alejach zamknięte mają być dwa pasy jezdni po stronie szkół chemicznych, cały ruch ma się odbywać drugą połową jezdni.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama