– Strażak na wsi jest postrzegany jako ktoś więcej niż zwykły obywatel. To służba, która przynosi zaszczyt – mówił Lucjan Iłowiecki, druh z OSP Olchowiec, jednostki uhonorowanej w Krasnymstawie Medalem Honorowym im. Bolesława Chomicza.
Podczas uroczystości przypominano, że Ochotnicze Straże Pożarne od lat są fundamentem lokalnych społeczności.
– Potrzeba bezpieczeństwa i więzi społecznych to naturalne oczekiwania każdego człowieka. Straż pożarna jest nieodłącznym elementem każdego krajobrazu – podkreślił Marian Starownik, prezes zarządu Oddziału Wojewódzkiego ZOSP RP w Lublinie.
Tegoroczne obchody zbiegły się z ważnymi jubileuszami – 110-leciem Związku Floriańskiego oraz 105. rocznicą powołania Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. W wystąpieniach wiele miejsca poświęcono także nowym wyzwaniom związanym z ustawą o ochronie ludności i obronie cywilnej.
– Strażacy ochotnicy stają się dziś filarem bezpieczeństwa w tysiącach gmin. To oni najlepiej znają lokalne społeczności i jako pierwsi docierają na miejsce zagrożenia – dodał prezes Starownik.
Podczas uroczystości w Krasnymstawie mówiono również o konieczności dalszego finansowego wsparcia OSP.
– Związek Ochotniczych Straży Pożarnych apeluje m.in. o stałe środki na bieżącą działalność jednostek oraz wprowadzenie miesięcznego ekwiwalentu za gotowość bojową – powiedział druh Marian Starownik. Swój apel poparł przykładem żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy otrzymują co miesiąc niewielkie świadczenie za służbę.
Wojewódzkie władze PSP podsumowały także ostatnie miesiące pracy strażaków. Wśród najtrudniejszych akcji wymieniano pożary składowisk odpadów, karambol na drodze krajowej nr 19 w powiecie janowskim, pożar kościoła w Lublinie oraz ostatni duży pożar w Puszczy Solskiej.
– Działania były prowadzone w bardzo trudnych warunkach: przy silnym wietrze, suszy i na bagnistym terenie. Dzięki wspólnemu wysiłkowi udało się opanować sytuację – podkreślił nadbryg. Zenon Pisiewicz, szef lubelskich strażaków.
Strażacy zwracali uwagę, że współczesna służba wymaga coraz większego profesjonalizmu.
– Dziś strażak musi przechodzić specjalistyczne szkolenia, pracować w komorach dymowych, mieć nowoczesny sprzęt i odpowiednie wyposażenie – mówił druh z Olchowca, który w straży działa od ponad 30 lat.
Jak podkreślał, mimo upływu lat nie brakuje młodych chętnych do służby.
– Na uroczystości przychodzimy już z wnukami w mundurach. To pokazuje, że tradycja trwa – dodawał.
Podczas obchodów przypomniano również historię krasnostawskiej straży. Miejscowa Ochotnicza Straż Pożarna działa od 145 lat i należy do najstarszych jednostek w regionie. To właśnie na jej bazie powstała później zawodowa straż pożarna. Wręczono także sztandar Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krasnymstawie













Komentarze