Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Chciał donieść na swojego szwagra na policję. Nie przewidział jednego

Kompletnie pijany 34-latek zadzwonił na policję w Bełżycach (pow. lubelski), bo chciał zgłosić pobicie. Jako winowajcę wskazał swojego szwagra. Alkohol jednak na tyle zamroczył jego umysł, że cały misterny plan runął jak domek z kart. Mężczyzna trafił do zakładu karnego.
Chciał donieść na swojego szwagra na policję. Nie przewidział jednego

Autor: Lubelska Policja

W poniedziałkowy wieczór 34-latek zadzwonił na policję i powiedział, że pobił go jego szwagier. Funkcjonariusze, ktorzy pojechali na miejsce, nie byli przekonani co do prawdomówności mężczyzny - był pijany, a jego historia była niespójna.

Mundurowi wylegitymowali zgłaszjącego. Okazało się, że jest poszukiwany do odbycia kary więzienia. Policjanci skontaktowali się też ze szwagrem 34-latka. Ten przekazał im, że obrażenia, których doznał pijany mężczyzna, są z kolizji drogowej, którą on sam spowodował.

Fukcjonariusze zlokalizowali na terenie miejscowości porzucony samochód, którym wcześniej wjechał w ogrodzenie posesji. Co ciekawe, w trakcie tego zdarzenia mężczyzna miał niemal 3 promile alkoholu w organizmie.

34-latek został zatrzymany. Trafił na komisariat, gdzie policjanci go przesłuchali. Przedstawili mu zarzuty dotyczące kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy. Mieszkaniec gminy Bełżyce nie uniknie też odpowiedzialności za stwarzanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Potem trafił do zakładu karnego. Grozi mu do 7.5 roku za kratkami.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama