Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Strażacy z Zamościa czegoś takiego z drzewa jeszcze nie ściągali

Strażacy, którzy są związani z zamojską jednostką od bardzo wielu lat mówią, że jeszcze takiego zgłoszenia nie mieli. Koty z drzew zdejmowali wiele razy, drona - po raz pierwszy.
Strażacy z Zamościa czegoś takiego z drzewa jeszcze nie ściągali

Autor: (Zdjęcie ilustracyjne)

Do zdarzenia doszło przy ul. Heweliusza na osiedlu Karolówka w Zamościu. Użytkownik drona testował urządzenie tak niefortunnie, że bezzałogowy statek powietrzny utkwił na drzewie. Na dodatek zawisł 10 metrów nad ziemią, wprost nad bramką międzyosiedlowego boiska.

– Z uwagi na lokalizację i możliwość upadku urządzenia na dzieci, które przebywały na boisku strażacy użyli drabiny mechanicznej, zdjęli drona i oddali właścicielowi. W działaniach trwających niespełna pół godziny brały udział dwa zastępy z jednostki ratowniczo-gaśniczej, w tym pięciu ratowników – relacjonuje poniedziałkowe wydarzenie st. kpt. Marcin Żulewski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu.

Strażacy podkreślają, że gdyby dron na drzewie nie stwarzał zagrożenia i nie groził upadkiem na kogoś na boisku, interwencji by nie było. Dodają, też, że właściciel bezzałogowego statku powietrznego miał wszelkie pozwolenia na jego używanie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama