Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Wisła Puławy chce powtórzyć wynik z Zabierzowa, Orlęta jadą do Ostrowca

Po pierwszej serii gier powody do radości miały tylko dwie z ośmiu naszych drużyn. Wygrane zanotowały: Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski, a także Wisła Puławy. Podopieczni Artura Bożyka spróbują pójść za ciosem w Ostrowcu Świętokrzyskim. Sobotnie spotkanie rozpocznie się o godz. 17.
Wisła Puławy chce powtórzyć wynik z Zabierzowa, Orlęta jadą do Ostrowca

Autor: KS WISŁA PUŁAWY

Biało-zieloni mają za sobą kilka trudnych tygodni. Mimo wąskiej kadry Orlęta grały co trzy dni. Mimo wszystko udało się wygrać Regionalny Puchar Polski i w nagrodę już w przyszłym tygodniu Radosław Kursa i spółka zagrają u siebie z drugoligową Pogonią Siedlce (16 sieprnia, godz. 15).

W ostatnich dniach wreszcie drużyna trenera Bożyka miała okazję, żeby spokojnie potrenować.

– To był tydzień, w którym po tym potężnym miksie emocjonalnym można było odpocząć. Szybko rozpoczęliśmy jednak przygotowania do spotkania z KSZO. Wiemy, że przeciwnik dysponuje mocnym składem, w którym nie brakuje zawodników z przeszłością nawet w pierwszej lidze. Mimo wszystko będziemy chcieli podnieść poziom naszej jedności zarówno w działaniach ofensywnych, jak i defensywnych – wyjaśnia szkoleniowiec Orląt.

"Kszoki" zaliczyły przed tygodniem falstart, bo ulegli w Sieniawie tamtejszemu Sokołowi 1:3. Jedynego gola dla gości zdobył zresztą były napastnik Orląt, a ostatnio Wisły Puławy Szymon Stanisławski.

Puławianie musieli się napracować na trzy punkty w starciu z niewygodną Wólczanką Wólka Pełkińska. Na stadionie MOSiR to goście szybko objęli prowadzenie. W końcówce szalę na swoją stronę przechylili jednak podopieczni Mariusza Pawlaka. A duża w tym zasługa dwójki doświadczonych graczy: Emila Drozdowicza i Adriana Paluchowskiego. Ten pierwszy zdobył gola i zaliczył asystę przy zwycięskim trafieniu „Palucha”.

Teraz Duma Powiśla pojedzie do Zabierzowa, gdzie zmierzy się z Jutrzenką Giebułtów. W poprzednim sezonie ta drużyna w roli gospodarza wygrała tylko dwa z 10 spotkań. Co więcej, zdobyła u siebie zaledwie sześć goli, co było najgorszym wynikiem w grupie czwartej.

Wisła wygrała tam zresztą w listopadzie 3:0, a to było najwyższe zwycięstwo Mateusza Pielacha i jego kolegów na boisku rywali. Czy uda się powtórzyć tamten wynik? Przekonamy się w sobotę po południu, bo zawody wystartują już o godz. 11.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama