Chevron chce wiercić. Mieszkańcy Żurawlowa blokują
Mieszkańcy Żurawlowa zablokowali teren, na którym firma Chevron chce szukać gazu łupkowego. Na drodze do przyszłej wiertni ustawili maszyny rolnicze. Chcą, by amerykański koncern wycofał się z ich okolic.
- 04.06.2013 12:15

W proteście w gm. Grabowiec bierze udział kilkadziesiąt osób. Blokada rozpoczęła się w poniedziałek i trwała przez całą noc. – Nie chcemy tu Chevrona – mówi Emil Jabłoński, sołtys Żurawlowa. – Nie tak blisko naszych domów. Czujemy się zagrożeni. Mam nadzieję, że firma stąd odejdzie.
Mieszkańcy zablokowali dojazd, kiedy ekipy wynajęte przez Chevrona próbowały ogrodzić teren przyszłej wiertni.
– Chcieli też postawić toaletę, agregat i pomieszczenie dla ochroniarzy – dodaje Muciński. – Nie możemy się na to zgodzić. Jak zajmą teren, to nic już nie wskóramy.
Płot ma stanąć na terenie, który firma wydzierżawiła od rolników.
– Jest jednak częścią całej inwestycji – dodaje Jabłoński. – Tymczasem Chevron nie ma ważnej koncesji. Skoro tak, to nie ma mowy o jakichkolwiek robotach.
Na przyszłym placu budowy pozostało trzech strażników, przedstawiciele firmy budowlanej i koncernu Chevron. Wyjazd blokuje kilkudziesięciu protestujących.
– Jak cała ekipa Chevronu zechce wyjechać, to ich puścimy. Póki co się do tego nie palą – zapewnia Jabłoński.
Wczoraj doszło do przepychanek miedzy protestującymi i ochroną. Interweniowała policja.
– Ograniczyliśmy się tylko do utrzymania ładu i porządku – mówi Joanna Kopeć, oficer prasowy KPP w Zamościu. – Doszło do drobnych przepychanek. Nie wiemy jednak, czy ktoś z poszkodowanych złoży w tej sprawie doniesienie. Blokada nie odbywa się na drodze publicznej. Nie mamy więc podstaw do usunięcia protestujących.
Uczestnicy pikiety korzystają ze wsparcia kancelarii prawnej. Proponowali, by ich prawnicy i przedstawiciele firmy Chevron rozpoczęli negocjacje.
– Niech ustalą, kto ma rację z formalnego punktu widzenia. Jak przegramy, to protest się skończy – zapewnia Jabłoński. – Niestety, do tej pory Chevron nie podjął z nami żadnych rozmów.
Według firmy, mieszkańcy Żurawlowa nie mają podstaw do protestów.
– Chevron dysponuje wszelkimi niezbędnymi pozwoleniami do rozpoczęcia prac – wyjaśnia Grażyna Bukowska, rzecznik Chevron Polska. – Stawiamy płot, aby odgrodzić wydzierżawiony przez nas teren. Koncesja \"Grabowiec” jest ważna do 6 grudnia 2013 roku. Wójt gminy Miączyn zwrócił się z zapytaniem do Ministerstwa Środowiska i otrzymał pisemne potwierdzenie ważności koncesji Grabowiec.
Według firmy, liderzy protestu mieli możliwość zapoznania się z tym dokumentem, a mimo to powtarzają \"nieprawdę”.
Reklama













Komentarze