Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

W Kazimierzu Dolnym rodzice boją się o zdrowie dzieci, bo zastępca burmistrza ma koronawirusa

Zastępca burmistrza Kazimierza Dolnego ma koronawirusa. Zanim się to okazało, spotkał się z dyrektorami szkół, ci z nauczycielami, a oni we wtorek z uczniami.
W Kazimierzu Dolnym rodzice boją się o zdrowie dzieci, bo zastępca burmistrza ma koronawirusa
Szkoła w Kazimierzu Dolnym

Autor: Archiwum

U zastępcy burmistrza Kazimierza Dolnego potwierdzono zakażenie koronawirusem. Urząd jest zamknięty dla interesantów. – Miałem kontakt z zakażoną osobą i zostałem wysłany na kwarantannę. Nie mam objawów. Zgodnie z decyzją sanepidu czekałem pięć dni na wykonanie testu. Wynik był dodatni – przyznaje Dariusz Wróbel, zastępca burmistrza Kazimierza Dolnego.

Wczoraj rano poinformował o tym na swojej oficjalnej stronie na facebooku burmistrz miasteczka. Zaznaczył jednak: „Ogniskiem nie jest nasza gmina”. – O pozytywnym wyniku mojego zastępcy dowiedziałem się w poniedziałek o godz. 20. Od razu poinformowałem o tym osoby, z którymi ja miałem kontakt i które mogą być ewentualnie narażone na zakażenie. Czekam teraz na swoje wyniki badań, które zostały wykonane rano – powiedział nam wczoraj Artur Pomianowski, burmistrz

Urząd został profilaktycznie zamknięty dla interesantów w poniedziałek, jeszcze przed potwierdzeniem zakażenia u zastępcy. – Na miejscu przez cały tydzień będzie pracować tylko jedna osoba wyznaczona w każdym referacie. Po tygodniu kierownik danego referatu wyznaczy kolejnego pracownika do takiego dyżuru. Będziemy tak funkcjonować do momentu przekazania nowych wytycznych przez sanepid – tłumaczy Pomianowski. – Nie mamy na razie żadnych decyzji sanepidu o ewentualnej kwarantannie. Ta sytuacja nie została także na razie zakwalifikowana jako ognisko koronawirusa. Jesteśmy w stałym kontakcie z sanepidem. Zarówno ja jak i mój zastępca przekazaliśmy listę osób, z którymi mieliśmy kontakt – dodał burmistrz.

– Trwa dochodzenie. Trzeba ustalić, z kim i w jakim zakresie osoba zakażona miał kontakt. Na pewno wszystkie osoby, który miały bezpośredni dłuższy kontakt z zakażonym, będą skierowane na kwarantannę, a następnie badane na obecność koronawirusa – mówi Magdalena Smolińska-Kornas, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

 Tymczasem spore obawy mają rodzice kazimierskich uczniów. – W środę burmistrz spotkał się z dyrektorami kazimierskich szkół, potem dyrektorzy spotkali się z nauczycielami, a dziś nauczyciele z dziećmi. Ja na razie puszczam dzieci do szkoły, ale przyznam, że z duszą na ramieniu – mówiła nam we wtorek jedna z mieszkanek Kazimierza Dolnego.

– Faktycznie mieliśmy spotkanie z burmistrzem Pomianowskim, ale w czasie, w którym według informacji z sanepidu, nawet jeśli byłby zakażony, nie mógłby jeszcze zarażać. Poza tym nie ma jeszcze wyników jego testu. Na razie jesteśmy spokojni – mówi Janusz Raczkiewicz, dyrektor Gminnego Zespołu Szkół w Kazimierzu Dolnym.

Wirus w regionie

We wtorek Lubelski Urząd Wojewódzki poinformował o 13 nowych zakażeniach SARS-CoV-2 na terenie województwa lubelskiego. Wśród nich są trzy osoby z powiatu tomaszowskiego, po dwie z powiatu łukowskiego, opolskiego i łęczyńskiego. Pojedyncze przypadki potwierdzono w Białej Podlaskiej, Zamościu oraz powiatach zamojskim i lubelskim. Do tej pory w całym regionie odnotowano 1597 przypadków zakażenia koronawirusem. Zmarło 25 chorych, a wyzdrowiało 1105 pacjentów.

CoVid-800x100-5s.gif


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama