Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Pacjent po przeszczepie płuc doczekał się testu na koronawirusa

Pacjent po przeszczepie płuc, który miał kontakt z zakażoną koronawirusem rodziną z powiatu lubelskiego, wreszcie został zbadany pod kątem koronawirusa. Po naszej publikacji we wczorajszym wydaniu Dziennika Wschodniego jeszcze przed południem miał pobrany wymaz.
Pacjent po przeszczepie płuc doczekał się testu na koronawirusa

Autor: Maciej Kaczanowski / archiwum

– W środę rano zadzwoniła do mnie pani i powiedziała, że będę mieć wykonany test. Tak też się stało. Jeszcze przed godziną 10 przyjechała pod nasz dom karetka pogotowia i miałem pobrany wymaz z gardła – mówi pan Piotr*, mieszkaniec powiatu lubelskiego.

Przypomnijmy, że mężczyzna miał kontakt z osobą zakażoną koronawirusem i jest na kwarantannie. O tej sprawie pisaliśmy w środowym wydaniu Dziennika. Rodzina, u które potem potwierdzono zakażenie SARS-CoV-2, kontaktowała się z Ministerstwem Zdrowia, sanepidem i lekarzem rodzinnym. Wszędzie słyszeli to samo: zachować spokój i obserwować się. Testów nikt im nie zrobił, nawet po tym, jak u mamy pani Karoliny* wynik badania był pozytywny. Udało się to dopiero po naszej interwencji w lubelskim starostwie. Okazało się, że wszyscy członkowie rodziny są zakażeni.

– Testy na razie miałem wykonane tylko ja – dodaje pan Piotr, który jest partnerem pani Karoliny. – Nie wiem, kiedy będę mieć wyniki, prawdopodobnie w czwartek. Staram się o tym wszystkim za dużo nie myśleć, choć trudno jest odgonić od siebie złe myśli – przyznaje pan Piotr. Dodaje: – Jestem przecież w grupie ryzyka. Nie wiem, jak to wszystko przełoży się na moje zdrowie. Jak to zniosą płuca, które otrzymałem od dawcy. Mimo wszystko wierzę, że wszystko będzie dobrze.

– Czujemy się podobnie jak wcześniej. Nadal jesteśmy osłabieni. Ja już od półtora tygodnia nie mam smaku i zapachu, a mój tata od kilku dni. Nikt z nas nie ma temperatury – mówi pani Karolina, u której wykonany test potwierdził zakażenie koronawirusem. Jej mama, jako jedyna z całej rodziny, jest leczona w szpitalu w Lublinie. Pozostali przebywają w domowej izolacji. – Bierzemy leki, które mają poprawić naszą odporność – dodaje pani Karolina.

Postępowanie w sprawie zwlekania z przeprowadzeniem testów w rodzinie pani Karoliny prowadzi Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Lublinie.

* imiona zmienione


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama