Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Minister Czarnek sprawdza, czy nauczyciele wysyłali uczniów na uliczne protesty

O to, czy nauczyciele namawiają uczniów do udziału w ulicznych protestach, dopytuje kuratorów oświaty nowy minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
Minister Czarnek sprawdza, czy nauczyciele wysyłali uczniów na uliczne protesty
Przemysław Czarnek

Autor: Piotr Michalski / archiwum

Uliczne manifestacje po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji trwają od blisko dwóch tygodni. Teraz Ministerstwo Edukacji i Nauki sprawdza, czy uczniów do udziału w protestach nie namawiają nauczyciele.

– Poprosiliśmy kuratorów oświaty o sprawdzenie czy takie sytuacje miały miejsce i jaka była na nie reakcja dyrektorów szkół – przyznaje Anna Ostrowska, rzecznik prasowa MEN. – Jeżeli potwierdzi się, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach, to będą wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem. 

Nie ma naszej zgody na zachęcanie dzieci oraz młodzieży do chuligańskich i wulgarnych zachowań. Nie ma zgody na to, aby uczniowie zachowywali się w taki sposób – stwierdza rzeczniczka MEN.

Ostrowska dementuje, że zbierane są nazwiska uczniów i nauczycieli biorących udział w protestach.

>>> Przemysław Czarnek o protestach kobiet: „Niekiedy mamy do czynienia wręcz z oznakami satanizmu”

– Wiem, że kilka moich nauczycielek i uczniów bierze udział w pikietach. To osoby pełnoletnie i mają prawo do wyrażania swoich poglądów. Gdybym miał informować kogokolwiek o ich zaangażowaniu w jakiekolwiek akcje obywatelskie ostro bym się temu sprzeciwiał – mówi nam dyrektor jednego z ogólniaków. – Ale z tego co zrozumiałem, to ministerstwo dopytuje tylko o sytuację, w której nauczyciele namawiają uczniów do udziału w protestach i o ewentualne problemy z organizacją zajęć z tego powodu.

Prośbę o informacje dotyczące zaangażowania w protesty nauczycieli dostała w poniedziałek także lubelska kurator oświaty. Była też o tym mowa na wtorkowej wideokonferencji kuratorów z ministrem edukacji.

– Informacje, które przekazaliśmy ministerstwu, nie zawierają żadnych nazwisk. Nikt ich też zresztą nie wymagał – mówi Jolanta Misiak, rzecznik prasowa LKO. – Poinformowaliśmy o jednym przypadku, kiedy to dostaliśmy anonimową skargę, że 28 października nie pracowało jedno z przedszkoli w województwie lubelskim. Powodem miał być udział wszystkich nauczycielek w strajku kobiet. Informacja okazała się nieprawdziwa.

Wcześniej nowy minister edukacji zapowiedział konsekwencje wobec uczelni, które w dniu ogólnopolskiego strajku kobiet wprowadziły godziny rektorskie lub dziekańskie.

– Proszę nie zapominać, że ja mam kompetencje do rozdzielania środków inwestycyjnych dla uczelni, środków na badania i na granty – oznajmił Przemysław Czarnek.

Słowa te za oburzające uznało Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.

>>> Minister Czarnek chce karać uczelnie. Za zachęcanie do udziału w protestach

– Edukacja ma również służyć temu, aby przygotować ucznia do udziału w życiu społecznym, do zajmowania i odpowiedniego wyrażania swojego stanowiska w danej sprawie, ale bez wzajemnego atakowania się, wulgarnej symboliki i zachowań powszechnie uznawanych za patologiczne – podkreśla w wysłanym w ubiegłym tygodniu liście do dyrektorów Teresa Misiuk, lubelska kurator oświaty. – Jestem przekonana, że jako Nauczyciele i Wychowawcy nie możemy być obojętni wobec takich zachowań uczniów, nie dostrzegać ich i, co gorsza, akceptować czy wręcz wspierać. Są one nie do pogodzenia z modelami wychowawczymi realizowanymi w naszych szkołach oraz obowiązkami wynikającymi choćby z samej Karty Nauczyciela. Ważną rolą nauczyciela i wychowawcy jest inicjowanie dialogu z uczniami, nieuciekanie od poruszania tematów trudnych i aktualnych, jednak nie po to, aby mieć możliwość zaprezentowania poglądów własnych - zajęcia w szkole, czy to stacjonarne, czy zdalne, nie mogą być zatem wykorzystywane do jakiejkolwiek agitacji i manifestowania poglądów nauczycieli czy wspierania stanowiska różnych środowisk w danej sprawie. Naszą podstawową troską, wspólną także z rodzicami, jest dbałość o rozwój i bezpieczeństwo naszych uczniów oraz jak najbardziej efektywne realizowanie zadań, również z wykorzystaniem technik kształcenia na odległość. Rozmawiajmy z uczniami mając na uwadze cele i zadania szkoły.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama