Policjant miał upić i zgwałcić. Jest śledztwo
Mieszkanka Zamościa oskarża miejscowego policjanta o gwałt. Sprawą zajmuje się prokuratura. Mężczyźnie nie postawiono jeszcze żadnych zarzutów.
- 19.06.2013 15:14

Do gwałtu miało dojść na początku czerwca. W ubiegłym tygodniu kobieta opowiedziała o wszystkim policji i prokuratorowi. Szczegóły jej relacji opisuje Tygodnik Zamojski. Z zeznań 22-latki wynika, że umówiła się z policjantem, by omówić prywatną sprawę. Do spotkania doszło w jednym z zamojskich mieszkań. Kobieta znała policjanta od lat, więc nie czuła żadnych obaw. Wychodząc na spotkanie zostawiła w domu dwoje swoich dzieci. Starsze ma 2,5 roku, a młodsze 6 miesięcy.
Podczas spotkania 22 latka miała pić piwo, a później stracić świadomość. Jak twierdzi, obudziła się w obcym domu. Kiedy zorientowała się, że została zgwałcona, zawiadomiła o wszystkim policję.
– Kobieta wskazała jako sprawcę konkretnego policjanta – potwierdza Joanna Kopeć, oficer prasowy komendy w Zamościu. – Sprawą zajmuje się prokuratura. Funkcjonariuszowi nie postawiono żadnych zarzutów. Gdyby tak się stało, zostanie on natychmiast zawieszony.
Śledztwo jest prowadzone pod kątem \"wykorzystania bezradności innej osoby”. Mogło to skutkować właśnie gwałtem. Grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
– Ze względu na dobro śledztwa nie udzielamy żadnych informacji w tej sprawie – kwituje Ewa Pizun, zastępca Prokuratora Rejonowego w Zamościu. – Do tej pory nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów.
Policjant przebywa w tej chwili na urlopie.
Reklama













Komentarze