Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Szczepienia poza kolejką lubelskich polityków. Czy były zaproszenia, kto się skusił?

Propozycje zaszczepienia się na Covid-19 dostali nie tylko warszawscy celebryci. O takich ofertach mówią też lubelscy politycy, którzy zasiadają w radach społecznych szpitali.
Szczepienia poza kolejką lubelskich polityków. Czy były zaproszenia, kto się skusił?
Szczepienie na Covid-19

Autor: Maciej Kaczanowski

Temat wywołała radna sejmiku województwa lubelskiego Bożena Lisowska (Koalicja Obywatelska).

– Może się narażę, ale jako członek kilku rad społecznych lubelskich szpitali dostałam propozycję zaszczepienia się w terminie 0. Mój instynkt podpowiedział mi, aby grzecznie odmówić i to uczyniłam – napisała w niedzielę na Twitterze. Wpis zakończyła prośbą: – Nie pytajcie, od kogo była ta propozycja.

Chcieliśmy o to zapytać, ale w poniedziałek radna nie odbierała od nas telefonu

Kto dostał propozycję?

Lisowska jest w składzie rad społecznych podległych marszałkowi województwa szpitala wojewódzkiego im. Jana Bożego oraz Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. W poniedziałek zadzwoniliśmy do kilkunastu osób będących członkami rad w tych dwóch i w innych marszałkowskich lecznicach. To m.in. parlamentarzyści i samorządowcy z różnych opcji politycznych. Wszyscy zapewniają, że nie otrzymali propozycji szczepienia poza kolejnością.

– Takie osoby są często traktowane jak pracownicy szpitala, zapraszane na różne wydarzenia i uroczystości. Ale gdyby ktoś się pospieszył i umieścił je na liście „0”, byłoby to „jazdą po krawędzi” – komentuje polityk, który przez lata był członkiem rady społecznej jednego z lubelskich szpitali.

– Osobiście przekazywałem telefonicznie lub drogą mailową zapytanie do członków Rady, czy są zainteresowani szczepieniem przeciw Covid-19 w Centrum. Po uzyskaniu odpowiedzi twierdzącej, sekretariat przesyłał drogą mailową formularze do podania danych – przyznaje Dariusz Ciwiński, zastępca ds. finansowych i infrastruktury dyrektora COZL.

Zastrzega jednak, że nie proponował żadnego terminu szczepień. – Ani w ramach grupy zero, ani innego terminu. Obecnie szczepimy wyłącznie pracowników Centrum – podkreśla Ciwiński.

Z kolei rzecznik szpitala im. Jana Bożego przekazał nam, że propozycji szczepień dla członków rady społecznej w ogóle nie było, a placówka szczepi tylko osoby z grupy zero.

Do 6 stycznia także rodziny lekarzy

Ze szczepień przeciwko Covid-19 mogą na razie korzystać pracownicy sektora ochrony zdrowia. Pod koniec grudnia rząd tymczasowo złagodził kryteria kwalifikacji. Jak tłumaczy NFZ, to odpowiedź na apel Naczelnej Izby Lekarskiej o jak najefektywniejsze wykorzystanie szczepionek w okresie świąteczno-noworocznym.

– To okres zwiększonej absencji pracowników szpitali. Do 6 stycznia dopuszczono także szczepienie członków ich rodzin oraz pacjentów, którzy w tym czasie przebywają w szpitalu, a ich stan na to pozwala – tłumaczy Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka lubelskiego NFZ. – Takie szczepienia mogą być realizowane tylko i wyłącznie w przypadku ryzyka zmarnowania dawki szczepionki ze względu na niezgłoszenie się osoby do tego uprawnionej – zaznacza rzeczniczka. 

„Nic się nie marnuje”

– U nas ma nie ryzyka zmarnowania się jakiejkolwiek szczepionki. Jesteśmy szpitalem węzłowym i szczepimy również pracowników innych placówek medycznych. W razie nieobecności naszego pracownika, automatycznie możemy zaszczepić osoby z innej placówki – tłumaczy Kamila Ćwik, dyrektor szpitala wojewódzkiego w Chełmie. Dodaje, że w poniedziałek do szpitala trafiło kolejnych 270 dawek, które są do wykorzystania do końca tygodnia już według nowych zaleceń ministra zdrowia - czyli sześciu dawek z jednej fiolki.

– Do tej pory dostawy szczepionek były na tyle małe w stosunku do zainteresowania ze strony pracowników szpitala, że nie było możliwości, by jakieś dawki mogły się zmarnować. Dodatkowo mamy 2600 chętnych do zaszczepienia się z innych podmiotów medycznych – zaznacza Anna Guzowska, rzeczniczka SPSK1 w Lublinie. – Do końca tygodnia powinno być już zaszczepionych łącznie 900 osób z grupy zero – dodaje.

Podobnie jest w szpitalu przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. – Na razie szczepimy tylko personel naszego szpitala, dotychczas zapisało się 1500 osób – informuje Alina Pospischil, rzeczniczka SPSK4. Wczoraj trafiło tam kolejnych 900 dawek, które zostaną wykorzystane do piątku. – Dziennie będziemy mogli szczepić ok. 250 osób. Od 13 stycznia zaczynamy szczepienia pracowników Uniwersytetu Medycznego.

Do lubelskiego NFZ nie dotarły na razie sygnały o nieprawidłowościach dotyczących szczepień. – W przypadku takich sytuacji NFZ zażąda pilnych wyjaśnień od podmiotów, w których pojawiły się uzasadnione wątpliwości co do złamania określonych zasad – zapewnia Bartoszek.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama