Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Lubelskie. Wicestarosta zaszczepiony poza kolejką. Mówi, że mu się to należało

Janusz Złotucha, wicestarosta opolski, jako jeden z pierwszych w powiecie opolskim skorzystał z szczepienia na Covid-19. Opozycja jest oburzona, lubelski NFZ zapowiada pilną kontrolę, a polityk twierdzi, że szczepionka mu się należała.
Lubelskie. Wicestarosta zaszczepiony poza kolejką. Mówi, że mu się to należało
W kolejce po szczepionkę czeka 300 pracowników służby zdrowia w Opolu Lubelskim, a także lekarze, pielęgniarki i personel POZ w całym powiecie. Wicestarosta Janusz Złotucha nie musiał czekać

Autor: PCZ w opolu lubelskim

Janusz Złotucha to znana postać w powiecie opolskim. W ostatnich wyborach samorządowych startował z listy PiS, choć nie jest członkiem tej partii. W samorządzie odpowiada m. in. za miejscową służbę zdrowia.

Powiatowe Centrum Zdrowia w Opolu Lubelskim, którego właścicielem jest powiatowy samorząd, poinformowało o rozpoczęciu szczepień przeciwko Covid-19. – Rozpoczęliśmy szczepienia kadry medycznej wraz z pracownikami podmiotów bezpośrednio współpracujących ze szpitalem. Jako jeden z pierwszych, aby dać dobry przykład i zachęcić, zaszczepił się nasz pacjent – Pan Janusz Złotucha, (…) który jest uprawniony do szczepienia z racji stanowiska i bieżącej ścisłej współpracy z Powiatowym Centrum Zdrowia w Opolu Lubelskim – napisano w komunikacie zamieszczonym w internecie. Informację o szczepieniu wicestarosty okraszono trzema zdjęciami.

Ten wpis wywołał burzę. – Pan Złotucha ma taki związek ze szpitalem i Centrum, jak ja ze Związkiem Radzieckim – oburza się Zenon Rodzik, były starosta opolski z PSL. – To kolejny przykład, jak lokalne struktury PiS lekceważą i naginają pod siebie prawo, mając za nic zwykłą, ludzką przyzwoitość.

Złotucha nie jest pracownikiem Centrum, nie podpada też pod grupę „0”, która w pierwszej kolejności ma być szczepiona. Należą do niej pracownicy medyczni

Dlaczego zatem wicestarosta dostał już szczepionkę? – Codziennie mam częste kontakty z pracownikami naszego szpitala i Centrum. To moja praca, jestem na pierwszej linii. Absolutnie nie mam sobie nic do zarzucenia. Mogłem się zaszczepić, bo należę do grupy „0”. Do szczepienia zostałem wyznaczony tylko ja z 5 członków Zgromadzenia Wspólników Powiatowego Centrum Zdrowia – tłumaczy się wicestarosta Złotucha.

Polityk utrzymuje, że jeden z nielicznych „w jego dziale” nie przeszedł jeszcze tej choroby. – Współpracownicy wręcz prosili mnie, abym poddał się szczepieniu. Chcieli zobaczyć, czy szczepionka nie daje skutków ubocznych. Dałem się namówić na rolę królika doświadczalnego – dodaje Janusz Złotucha.

Przypomnijmy, że w pierwszej kolejności szczepione są osoby z grupy 0. – Obecnie ze szczepionek mogą korzystać tylko osoby zakwalifikowane do etapu 0, czyli m.in. personel medyczny i niemedyczny z placówek ochrony zdrowia – odpowiada na nasze pytanie dotyczące sytuacji w Opolu Jarosław Rybarczyk, główny specjalista w Biurze Komunikacji Ministerstwa Zdrowia. O tym, jak dotkliwe mogą być pozamedyczne skutki szczepienia się bez kolejki przekonali się już niektórzy politycy PiS, m. in. starosta opatowski Tomasz Stańko, który został już usunięty z szeregów PiS. Negatywne komentarze posypały się też po ujawnieniu, że w pierwszej fazie szczepionki dostali także celebry ci, w tym m.in. Krystyna Janda.

Zgodnie z wytycznymi resortu zdrowia uprawnione do otrzymania szczepienia są także osoby z personelu niemedycznego, tj. administracyjnego, pomocniczego. Tyle że Złotucha nie wchodzi w skład personelu Centrum. Wicestarostę tak tłumaczy szef Centrum. – W skład Zgromadzenia Wspólników, które jest najwyższym organem spółki, wchodzi Janusz Złotucha. W związku z tym bez wątpienia wpisuje się on w wytyczne MZ – odpowiada Konrad Sawicki, wiceprezes Zarządu PCZ w Opolu Lubelskim, jednocześnie rzecznik prasowy PiS w woj. lubelskim.

Szczepienie wicestarosty stało się tematem politycznym. – Sprawę szczepienia Janusza Złotuchy poruszymy na najbliższej sesji powiatu. Mamy wątpliwości, czy wicestarosta jest w grupie „0”. Dlaczego skorzystał ze szczepień jako jeden z pierwszych, choć w kolejce czekają setki naszych medyków i pielęgniarek, jak na to pozwolił starosta Dariusz Piotrowski? – pyta Zenon Rodzik.

Starosta Piotrowski nabrał wody w usta. We wtorek kilkukrotnie prosiliśmy go o kontakt w tej sprawie. Nie odpowiedział.

Wątpliwości ma także lubelski NFZ. – Po otrzymaniu informacji o nieprawidłowościach dotyczących prowadzenia szczepień przez Powiatowe Centrum Zdrowia w Opolu Lubelskim, zażądaliśmy pilnych wyjaśnień w tej sprawie – mówi Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka prasowa NFZ w Lublinie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama