– Projektowana ustawa ma na celu usprawnienie postępowania w sprawach o wykroczenia – czytamy w uzasadnieniu projektu, który w piątek pojawił się na sejmowych stronach.
Kontrowersje wywołały zaproponowane zapisy dotyczące mandatów. Z ustawy ma zniknąć przepis mówiący, że „sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu karnego”.
Obecnie w razie takiej odmowy sprawa jest kierowana do sądu, który rozstrzyga o winie lub jej braku. Tak się dzieje chociażby w przypadku wykroczeń związanych z nieprzestrzeganiem obostrzeń epidemicznych, a sądy nieraz przyznają rację osobom, które policja chciała ukarać.
Jeżeli w życie wejdzie zmiana zaproponowana przez PiS, to mandat trzeba będzie przyjąć i zapłacić w ciągu siedmiu dni. Dopiero potem będzie można go zaskarżyć do sądu.
Autorzy projektu twierdzą, że odmowa przyjęcia mandatu często ma charakter „impulsywny i nieprzemyślany”, a większość takich spraw kończy się w sądzie wydaniem prawomocnego wyroku skazującego. Zmiana przepisów miałaby odciążyć sądy. – Należałoby się spodziewać znacznego zmniejszenia wpływu spraw o wykroczenia – czytamy w uzasadnieniu projektu. Mowa w nim również o tym, że policjantom ubyłoby papierkowej roboty.
Sprawozdawcą projektu jest Jan Kanthak, poseł Solidarnej Polski wybrany do Sejmu z okręgu lubelskiego. Pod dokumentem podpisali się też dwaj inni posłowie z naszego regionu: Sławomir Skwarek z Łukowa i Tomasz Zieliński z Tomaszowa Lubelskiego. Żaden z nich nie odbierał wczoraj telefonu.
Pomysł krytykuje opozycja. – To ograniczanie praw obywatelskich – ocenia Jacek Czerniak, poseł Lewicy. – Obywatel będzie musiał udowodnić swoją niewinność, a obecnie to państwo musi udowodnić winę obywatelowi. Byłoby to odwróceniem ról, a moim zdaniem nie na tym polega praworządność i swobody obywatelskie.
– Ta pozornie niewielka zmiana stawia relacje między obywatelem a państwem na głowie – wtóruje mu Joanna Mucha z Koalicji Obywatelskiej. – Dla wielu z nas udowodnienie swojej niewinności ze względu na procedury i koszty będzie nieosiągalne.
Zgody co do takich zmian nie ma w samym obozie Zjednoczonej Prawicy. Sygnały sprzeciwu słychać z partii Porozumienie.


















Komentarze