Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lublin 3333. Wyjątkową zabytkową karetkę wypatrzył w Chełmie 16-latek [zdjęcia]

W 1994 roku była ostatnim krzykiem ratowniczej mody. Lubelską fabrykę opuściło zaledwie 11 prototypowych karetek Lublin 3333. Po większości słuch zaginął, ale jedno z tych aut wypatrzył w Chełmie 16-letni poszukiwacz motoryzacyjnych perełek
Lublin 3333. Wyjątkową zabytkową karetkę wypatrzył w Chełmie 16-latek [zdjęcia]
Natrafiliśmy na prototypowy pojazd Lublin 3333. Karetka od 06 stycznia 1995 roku służyła jako R-1 w Krasnymstawie – opowiada Kacper Chmielewski

Autor: Kacper Chmielewski

– Wyławianie takich ciekawostek to moja pasja. Przy okazji lekcja historii, a w tym konkretnym przypadku historii chełmskiej motoryzacji i ratownictwa medycznego – opowiada Kacper Chmielewski, twórca fan’pagów „Chełmskie na czarnych” i „Historia ratownictwa w Chełmie” oraz bloga ChmieluGarage&Zielony12M. – Na początku szperałem, wyszukiwałem w sieci zdjęcia i umieszczałem je na stronie w internecie. Ale na tym się nie skończyło.

Do Kacpra zaczęli się powoli zgłaszać dawni pracownicy pogotowia ratunkowego z Chełma, Krasnegostawu i Włodawy. A 16-latek zaczął gromadzić ich wspomnienia i relacje. Szybko trafił na fascynującą historię.

– Natrafiliśmy na prototypowy pojazd Lublin 3333 jeden z 10/11 wyprodukowanych, który jest obecnie najstarszym zachowanym. Karetka od 06 stycznia 1995 roku służyła jako R-1 w Krasnymstawie. Wówczas otrzymała numery CMK 0087. Miała sygnalizację Bioren i Zure PS100r – wylicza Kacper Chmielewski. – 13 listopada 2000 roku została kupiona – wówczas stan licznika wynosił 208 293 km – przez firmę w Chełmie i od 2007 roku wrastała gdzieś ukryta przed światem. Dzięki otrzymanej dokumentacji udało mi się dotrzeć do właściciela i finalnie pozyskać to auto.

Karetka była w opłakanym stanie. W niczym nie przypominała nowoczesnej „erki” z lubelskiej fabryki. Gdy tylko wieść o znalezisku się rozeszła, znaleźli się ludzie którzy doskonale pamiętali ją z czasów świetności.

– Karetka podobno była bardzo słabo wykonana – dodaje Kacper Chmielewski. – Ratownicy narzekali na szybko postępującą korozję i... przeciekający dach. Gdy padało, w ruch szły plastry, bandaże i gumowe rękawiczki, które ratownicy wpychali w dziury w dachu karetki.

Kacper Chmielewski nadal szuka wszelkich informacji i zdjęć Lublina 3333, aby mieć podstawę do odbudowy oraz wszelkiego rodzaju części do tego pojazdu, jak szyny noszy, by wyremontować go i doprowadzić do stanu, w jakim jeździła w Krasnymstawie.

– Wszelkie informacje i zdjęcia proszę kierować na adres mailowy: [email protected] lub na wiadomość prywatną na stronie – dodaje Chmielewski.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama