Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Śmierć na weselu w Lublinie. Zwrot w śledztwie, to nie pan młody zaatakował jednego z gości

To nie pan młody zaatakował 50-latka, który zmarł na weselu w Lublinie - ustalili śledczy. Zarzuty w tej sprawie usłyszał jeden z gości weselnych. Miał również grozić jednej z kobiet, bawiących się na przyjęciu.
Śmierć na weselu w Lublinie. Zwrot w śledztwie, to nie pan młody zaatakował jednego z gości
Tragiczne wydarzenia rozegrały się w sobotę, przed lokalem przy ul. Niezapominajki w Lublinie

Autor: Maciej Kaczanowski

Z najnowszych ustaleń policji i prokuratury wynika, że za tragedię odpowiada 44-letni Paweł L. To wielokrotny recydywista. Mężczyzna został zatrzymany. W środę oficjalnie postawiono mu zarzuty.

- Paweł L. uderzył pokrzywdzonego w twarz, powodując jego upadek i uderzenie o twarde podłoże. Mężczyzna doznał rany głowy, co skutkowało zgonem - wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Paweł L. usłyszał zarzut dotyczący bezpośredniego narażenia na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Kolejny zarzuty dotyczy gróźb kierowanych pod adresem jednej z kobiet, bawiących się na weselu.

Mężczyzna miał jej grozić pobiciem. Podczas przesłuchania nie przyznał się do winy. Śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem tymczasowe aresztowanie Pawła L. Grozi mu do 4,5 roku więzienia.

Zarzuty w sprawie usłyszał również 32-letni Tomasz W. - kolejny z biesiadników. Mężczyzna odpowie za nieudzielenie pomocy rannemu człowiekowi. Tomasz W. przyznał się do winy.

To już trzeci z weselników, któremu śledczy postawili zarzuty. Jako pierwszy został do prokuratury trafił 25-letni Karol S. Pan młody, który w ostatnią sobotę bawił się na weselu w lokalu przy ul. Niezapominajki w Lublinie. Podczas przyjęcia policjanci dostali wezwanie do zakrwawionego mężczyzny, który leżał przed lokalem. Kiedy mundurowi dojechali na miejsce, rannego reanimował już zespół pogotowia. 50-latek trafił do szpitala, ale po paru godzinach zmarł.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że odpowiedzialnym za tragedię jest właśnie Karol S. To on miał popchnąć 50-latka, który upadł na bruk i uderzył się w głowę. Kiedy na miejsce wezwano policję, większość weselników uciekła. Mundurowi zastali na miejscu tylko kilka osób

- Wśród nich znajdował się 25-latek, który miał brać udział w przepychance. Mężczyzna podczas zatrzymania był agresywny - mówi kom. Kamil Gołębiowski, rzecznik KMP w Lublinie.

Zatrzymany 25-latek jest dobrze znany policjantom. Był wielokrotnie karany między innymi za kradzieże, włamania, uszkodzenie mienia czy jazdę po pijanemu.

Pan młody został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Kiedy wytrzeźwiał, stanął przed prokuratorem.

- Karol S. usłyszał zarzut dotyczący nieudzielenia pomocy osobie, znajdującej się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Czyn ten jest zagrożony karą do 3 lat pozbawienia wolności - informuje Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Podejrzany nie przyznał się do winy. Składał wyjaśnienia, których na obecnym etapie śledztwa nie ujawniamy.

Karol S. jest pod dozorem policji.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama